Zobacz 6 odpowiedzi na pytanie: Jak wyglądał twój 1 raz ? Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać. Polubienia: 451,Film użytkownika wlosowy_swiatxv (@wlosowy_swiatxv) na TikToku: „Jak wyglądał wasz ostatni włosing?😍 ️ #świadomapielęgnacja #wlosomaniaczka #pięknewłosy #pielegnacjawlosow #włosing #olejowaniewłosów #dlaciebie”.Olejowanie na podkład z mgiełki Bee my baby🐝🌸 | Ig: wlosowy_swiatxv | Włosy równomiernie spsikuję mgiełką 🐝 | As It Was - Harry ١٫٥ مليون views, ٤٫٩ ألف likes, ١٧٣ loves, ٣٨٤ comments, ٥٩٧ shares, Facebook Watch Videos from Brzoza: JAK WYGLĄDAŁ TWÓJ PIERWSZY RAZ? 36K views, 46 likes, 5 loves, 18 comments, 2 shares, Facebook Watch Videos from Portal ślubny Wesele z klasą: Jak będzie wyglądał Wasz pierwszy taniec? dzisiaj właśnie byłam pierwszy raz w liceum :) przyszłam sama, bałam się trochę tych wszystkich nowych twarzy. ale po apelu, gdy zbieraliśmy się pod klasą, wszyscy zaczęli ze sobą rozmawiać :) poznałam prawie wszystkich, choć już nie pamiętam ich imion, ale przyznam, że miło było. nikt nie miał uprzedzeń, każdy był miły. ogólnie spoko. po wyjściu z klasy ja razem z Translation for 'jak wyglądał' in the free Polish-English dictionary and many other English translations. 0xJC3Ye. Dołączył: 2017-01-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1299 8 lutego 2018, 20:57 Normalnie aż ciekawa jestem czy były to same pączki xDDDU mnie to wyglądało tak, że oprócz pączków różnych rodzai w fit wersjach, których zjadłam pewnie (większość małych) to jeszcze zjadłam: Czerwoną soczewicę z pieczonymi warzywami. Kanapki pełnoziarniste jedne z humusem i kiełkami. Drugie z sałatą, pomidorem. Dołączył: 2009-11-11 Miasto: Melbourne Liczba postów: 15311 8 lutego 2018, 20:59 Na śniadanie pieczywo, jajka i warzywa. Na obiad barszcz ukraiński. Na kolację 4x 0,5 pączka czyli tak, jakby 2 całe i smarties. Dołączył: 2017-02-07 Miasto: Liczba postów: 2666 8 lutego 2018, 20:59 + kilka pierogów..raz w roku można haha Dołączył: 2008-03-29 Miasto: Australia Liczba postów: 9688 8 lutego 2018, 21:01 U mnie wieje nuda ani jednego paczka haha Dołączył: 2017-09-01 Miasto: Kraków Liczba postów: 306 8 lutego 2018, 21:02 3 pączki, sałatka warzywna z majonezem, 2 kromki chleba ciemnego z wędliną... no comment hahahah Dołączył: 2017-06-14 Miasto: Legnica Liczba postów: 17 8 lutego 2018, 21:04 A ja dzisiaj nie zjadłam żadnego pączucha. I jestem z siebie mega zadowolona. Nie mam wyrzutów sumienia. Moim postanowieniem była rezygnacja ze słodkiego i tego się trzymam. Żadnych odstępstw :-) Moje jedzonko dzisiaj: 1. owsianka na wodzie z odrobiną rodzynek 2. Kanapka z ciemnego pieczywa z pomidorem + serek wiejski z makaronem, rukolą, pomidorami i mozarellą jarzynowa Do tego woda, herbatki ziołowe i oczywiście yerba :-) Haga. Dołączył: 2018-01-07 Miasto: Liczba postów: 2144 8 lutego 2018, 21:05 5 kurzych skrzydeł, smalec, brokuł, marchew, pomidory, przecier z ogórków kiszonych i kawa. Kiepski dzień, ale jutro się odkuję. Edytowany przez Haga. 8 lutego 2018, 21:06 Dołączył: 2012-08-26 Miasto: Liczba postów: 28755 8 lutego 2018, 21:07 2 paczki + mielone <3 Dołączył: 2012-03-14 Miasto: Kraków Liczba postów: 16872 8 lutego 2018, 21:11 Żadnych pączków. Nie znoszę. Bleee... A jedzenie takie jak zwykle. Dołączył: 2014-01-30 Miasto: Warszawa Liczba postów: 540 8 lutego 2018, 21:36 Tost pełnoziarnisty z szynką i żółtym serem, pierogi gotowane na parze z zielonym ogórkiem i groszkiem oraz kawałek napoleonki. Całe moje dzisiejsze menu. Nie odchudzam się już od dawna. Dziś wyjątkowo skąpo było z jedzeniem, bo córka dba o to by mama nie traciła energii na jedzenie. :) Pączki pożegnałam dwa lata temu, gdy będąc w ciąży zjadałam przynajmniej dwa dziennie przez pół roku. :D Smacznego! :) Edytowany przez anyyjka 8 lutego 2018, 21:37 Opisuję to wydarzenie chociaż miało miejsce prawie 10 lat temu. Miałem wtedy niecałe 17 lat byłem na obozie nad morzem, w pokoju z kolegą rówieśnikiem z podwórka. Znaliśmy się kila lat, zawsze nasza relacja była inna niż między innymi chłopakami. Drugiego dnia wyjazdu późnym wieczorem usiadł na moim łóżku i położył rękę na moim udzie później przesunął w kierunku krocza. Popatrzyłem mu w oczy i widziałem że oboje mamy na to ochotę. Przysunąłem oboma rękami jego głowę i zaczęliśmy się całować, lizać jak tylko można było pomiędzy pocałunkami zdjęliśmy sobie koszulki, i majtki. Nasze penisy sterczały, twarde więc zacząłem całować go coraz niżej:po szyi, sutki, aż w końcu wziąłem do buzi jego twardego bliskiego już wytrysku penisa. Ssałem delikatnie penisa i jądra. później coraz szybciej po kilku minutach ostrzegł mnie że już blisko ale ja nie przerwałem ogromna ilość ciepłej spermy wlała mi się w usta. Zdziwiłem się ale posmakowało mi połknąłem wszystko. Później poszliśmy do wanny się umyć, w wannie on zrobił mi loda i znowu zauważyłem że mu stoi. Wróciliśmy do pokoju, złączyliśmy łóżka, wszedłem na łóżku i wypiąłem się powiedziałem, że jeżeli ma ochotę może spróbować włożyć. Sięgnął do torby podręcznej i wyjął żel nawilżył mnie dokładnie i wsadził pomału, po chwili zaczęliśmy szybciej, później położyłem się na plecach i rozłożyłem nogi, terasz wszedł zdecydowanie. Trzymał moje nogi na swoich ramionach i uprawialiśmy seks, na koniec wróciliśmy do pozycji na pieska, znowu się wypiąłem i po chwili skończył we mnie poczułem jak ciepła sperma jest we mnie. Czułem się cudownie, szczęśliwy, było mi dobrze. Po chwili on się wypiął, włożyłem mu ale po niedługim czasie nie wytrzymałem i skończyłem w nim. Po seksie leżeliśmy nadzy do rana przytuleni i całowaliśmy się, pieściliśmy. Po kilku godzinach powtórzyliśmy wszystko od początku. Przez pozostałe 3 tygodnie praktycznie każdego wieczora uprawialiśmy seks i spaliśmy razem. Nasz związek przetrwał jeszcze ponad rok po powrocie. Witam, przepraszam za będzie Luna Była późna noc po święcie zegarze wybiła właśnie godzina jedenasta, nie chciało ci się spać dlatego stwierdziłaś, że pomaszerujesz sobie po korytarzach zamku który był ogromny i łatwo można się w nim tak sobie szłaś, poczułaś, że na kogoś wpadłaś i ten ktoś był bardzo wysoki. - Przepraszam, właśnie kierowałam się do pokoju odpowiedziałaś. - ( Nie spodziewałem się tego po tobie, że będziesz kłamać. - A, to ty. - zauważyłaś, że nad tobą stoi puchon który od dawna ci się podobał. - Co ty robisz tu o takiej porze? - O nie... - Co? - Kotka Filcha - To mamy przerąbane - W nogi. Wzięliście nogi za pas i zakluczyliście się w jakiejś ciemnej klasie, po dłuższym pobycie tu zorientowałaś się, że była to klasa chwilę siedzieliście cicho dopóki kotka nie odeszła, gdy miałczenie umilkło odetchnęłaś z ulgą. - I co mamy tutaj tak siedzieć? - Jakoś nie chce mi się wracać, do jadalni jest daleko dość. - Ale, zaraz północ W twojej głowie rozpoczęła się właśnie wojna czy powiedzieć mu o tym, ale bałaś sie, że cię wyśmieje, bo na co dzień kręciło się przy nim pełno dziewczyn, ale stwierdziłaś, że się przełamiesz. - Ced? - Słucham? - B-bo jest taka sprawa...- czułaś jak stres zżera cię od środka, a nogi ci się zaczynają uginać. - Mów, spokojnie. - N-nie w-wiem dlaczego, ale no..T-ty mi się tak j-jakby p-podobasz...- tak, w końcu udało ci się to z siebie wyrzucić, teraz czekałaś na reakcję i odpowiedź początku wyostrzył mu się wzrok, ale zaczął w końcu mówić. - Ooo.... - podrabał się nerwowo po karku. - B-bo ty mi też.... - Na prawdę? - uniosłaś zaskoczona brwi. - Tak...Chciałem ci to powiedzieć przy innej okazji na przyklad miałem zamiar to zrobić na balu bożonarodzeniowym, ale widzę, że.. -To w takim razie co chcesz z tym zrobić? Nic już nie zdążyłaś powiedzieć, bo chłopak podszedł do ciebie i złączył wasze usta w czułym pocałunku, ale nie skończyło się tylko na jak twoje plecy powoli oparły się o ścianę, a swoje dłonie położył na twoich biodrach trochę mocniej je zaciskając W tej właśnie chwili byłaś w siódmym niebie, ale z przemyśleń wyrwało cię jak poczułaś usta Cedrika na swojej szyi z twoich ust wydobył się cichy jęk nad którym nie mogłaś swoje dłonie na jego plecach chcąc ściągnąć mu sweterek, jednak bałaś sięjak on zareaguje czy cię nie wyśmieje, ale zdobyłaś się na cię jakimś czasie wasze mundurki znalazły się gdzieś w koncie klasy, a ty leżałaś na biurku McGonagall, zaś nad Tobą wisiał Diggory. - Biedna Minerwa, będzie musiała tu pracować. - powiedziałaś w duchu, ale twoją myśl przerwał twój kolejny jęk, poniewważ Ced właśnie złapał cię za udo, a po chwili poczułaś na nim jego przyjaciela jak się końców, wszedł w Ciebie, łapiąc Cię za biodraA, ty z kolei ruszałaś się tak, aby sprawić Wam obojgu przyjemność... - To fajna ta pierwsza randka. - uśmiechnęłaś się, leżąc na jednej z ławek. - Wyjątkowa w każdym razie, inne mogą ci zazdrościć. - musnął delikatnie Twoje usta. Start▼ Ranking Profil ODPOWIEDZI (4) chwilę temu INeedYou13 2010-11-14 19:50:10 jeszcze tego nie robiłam :p Odpowiedz na ten komentarz Matthew1995 2010-11-14 18:36:25 to było jak twój stary przyszedł na siano z twoją mamo i poszli Odpowiedz na ten komentarz joasiax 2011-01-27 13:45:09 mój był jak się potem śmialiśmy zbrodnią doskonałą kwiaty i te sprawy a on był czuły itd. Odpowiedz na ten komentarz Matthew1995 2010-11-14 18:36:36 mamą* kolejny troll Odpowiedz na ten komentarz Zaloguj się by móc dodać komentarz. Byłaś właśnie w bibliotece, próbowałaś złapać książkę która była dość wysoko. W tej samej chwili czułaś jakby życie przeleciało ci przed oczami po chwili zorientowałaś się, że ktoś cię w samą porę złapał. - Malfoy? - Tak, to ja. - uśmiechnął się chłopak. - Myślałam, że znów mi podwiniesz nogę jak za czasów szkolnych. - Otóż nie tym razem. - Zmieniłeś się. - Widzisz nie taki diabeł straszny jak go malują. Może miałabyś ochotę na spotkanie dzisiaj o 19? - Specjalnie do roboty nic nie mam, więc czemu nie. - Super, będę czekać. Udałaś się do domu, spojrzałaś się na zegarek i miałaś dwie godziny do spotkania .Dlatego postanowiłaś wziąć długą kąpiel, oraz poświęcić ten czas na staranne przygotowywania. Zleciało już dobre półtorej godziny, a ty byłaś już gotowa do wyjścia .Gdy miałaś już wychodzić z mieszkania przy drzwiach stał blondyn ubrany był w czarną koszulę taką którą często nosił w szkole, zaś włosy miał idealnie ułożone. Na sam widok czułaś motyle w brzuchu, a z przemyśleń wyrwał cię jego głos. - Gotowa? - Gotowa. W tej samej chwili przeteleportowaliście się do Malfoy Manor. Okolica w tym miejscu była ciemna i mroczna, końcu Draco wpuścił cię do środka. W domu panował spokój, zaś na środku salonu zauważyłaś duży stół nakryty białym obrusem. - Pijesz? - Wino. - odpowiedziałaś krótko. - Co sobie panienka zażyczy. W końcu zaczęliście rozmawiać, nie wiedząc nawet, że zleciało już dobre pięć godzin. -Chyba już trochę późno, nie uważasz? - Noc jeszcze młoda. -Hm... - Zostajesz na noc? - Oj nie wiem czy mogę... - Rodzice wyjechali, więc...- drgnął ramionami. - Poza tym muszę ci coś powiedzieć. - Co takiego? - spytałaś zaskoczona. - Bo, wiesz... Jakby Ty mi się podobasz. -J-ja? - Tak. To pytanie cię zbiło z nóg, ale nie zdążyłaś już nic zrobić, ponieważ blondyn złapał cię w pasie łącząc wasze usta w pocałunku który z każda chwilą stawał się coraz bardziej namiętny .W pewnej chwili poczułaś jak jego dłonie zeszły uda i podnosi do góry gdzieś prowadząc, przez chwilę nie miałaś pojęcia gdzie do póki twoje plecy nie spotkały się z miękkim materacem. Nawet nie wiedziałaś kiedy wasze ubrania znalazły się obok łóżka. Poczułaś jak oderwał się od twoich ust i zaczyna całować twoją szyję zaczynając schodzić coraz niżej, zaś jego przyjaciel powoli ocierał się o twoją łechtaczkę powodując, że cicho jęknęłaś niedługo potem wszedł w ciebie, ale jednak nie tak mocno i gwałtownie jak mogłaś się tego spodziewać, a jego ruchy były wolne, chociaż po czasie stawały się one szybkie. Zleciało wam na tym trzy godziny, po czym wykończeni położyliście się zadowoleni. *** Łapcie one shot z Draco, przepraszam za ociąganie się, ale na prawdę psycha sitting. Poza tym to mój pierwszy shot takiego typu, więc za jakiekolwiek błędy, powtórzenia przepraszam.

jak wyglądał wasz 1 raz