Nowe regulacje prawne, a branża tworzyw sztucznych. Z dniem 3 lipca 2021 w życie weszła zapowiadana od dwóch lat unijna dyrektywa dotycząca wycofania ze sprzedaży niektórych jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych, takich jak na przykład plastikowe słomki do napojów, mieszadełka, czy patyczki higieniczne. Jednak na dzień
Investeko – wzrost przychodów oraz zysku EBITDA w III kwartale 2023 roku. Za okres 9 miesięcy 2023 roku Investeko S.A. wypracowała skonsolidowane przychody ze sprzedaży w kwocie 4.836 tys. zł, co oznacza spadek o 35% w porównaniu z przychodami za 9 miesięcy 2022 roku. Głównymi źródłami przychodów spółki są recykling tworzyw
Rotospace działalność w zakresie produkcji wyrobów z tworzyw sztucznych. Wytwarzane przez nas produkty znajdują zastosowanie we wszystkich dziedzinach przemysłu. Jak wiadomo, w sektorze przemysłowym bardzo ważna jest jakość surowców, dlatego nasza firma zawsze dąży do tego, aby nasze wyroby z tworzyw sztucznych spełniały
Ich nadprodukcja sprawia, że sztuczne odpady trafiają niemal do każdego zakątka ziemi. Klasyfikacja tworzyw sztucznych. Tworzywa sztuczne sklasyfikowane, są według pięciu różnych kategorii. Pierwszą grupą są produkty podzielone według podstawowych składników, do których zalicza się substancje pochodzenia naturalnego i chemicznego.
Przyczepność pianki gumowej do niektórych tworzyw sztucznych, takich jak poliolefiny (polietylen, polipropylen) lub guma, jest szczególnie krytyczna. 5: Pianki są powszechne w życiu codziennym: Są używane od tapicerki i materacy po materiały izolacyjne. Bazują one na szerokiej gamie tworzyw sztucznych jako surowców.
Technika wytwarzania wyrobów z tworzyw sztucznych; odlewanie tworzyw sztucznych prowadzi się w formach nieruchomych lub obracających się; odlewanie odśrodkowe (obrotowe) — tworzywo sztuczne (ciekłe lub proszek) wprowadza się do podgrzanej formy obracającej się szybko wokół 1 osi lub wokół 2 przecinających się osi obrotu
NcwM. Drukuj E-mail Szczegóły 21 luty 2022 W trosce o czyste powietrze Plastik nie do pieca - piec nie do plastiku Prowadzona od kilku lat przez Fundacja PlasticsEurope Polska kampanii edukacyjno-społeczna pt. „Plastik nie do pieca – piec nie do plastiku” przypomina o szkodliwości spalania odpadów w piecach, przydomowych kotłowniach i na wolnym powietrzu. Na monitorach w autobusach, tramwajach i kolejach dojazdowych w różnych regionach Polski, we Wrocławiu, Łodzi, Białymstoku, Poznaniu oraz w aglomeracji Górnego Śląska emitowany jest krótki animowany spot, w prosty sposób ilustrujący hasło kampanii. Problem złej jakości powietrza w Polsce, szczególnie dotkliwy w okresie jesienno-zimowym, od dłuższego czasu obecny jest w świadomości publicznej. Europejskie statystyki* wskazują, że Polska należy do krajów o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu, ponadto znajduje się w czołówce krajów z najwyższym odsetkiem przedwczesnych śmierci spowodowanych złą jakością powietrza. Na większości terytorium Polski za zanieczyszczenie powietrza odpowiada w głównej mierze tzw. niska emisja, czyli emisje z pojazdów oraz z domowych palenisk i kotłowni**. Duży udział ma tu naganne zjawisko spalania odpadów w piecach, a świadomość negatywnych skutków, takich praktyk, wydaje się być w społeczeństwie ciągle bardzo niska, mimo nieustannej obecności tematu smogu w mediach. Odpady tworzyw sztucznych („plastiki”) są często spalane w przydomowych piecach i kotłowniach ze względu na wysoką wartość opałową tego materiału, ale w obecnym systemie gospodarowania odpadami w Polsce nie ma racjonalnego uzasadnienia dla takiego postępowania. Spalając plastik nie tylko marnujemy surowiec do recyklingu, ale także emitujemy do powietrza pyły i inne szkodliwe substancje, przyczyniając się do zwiększenia zanieczyszczenia powietrza w najbliższym otoczeniu, szkodząc sobie i innym. Należy więc uświadomić sobie, że potencjalne znikome korzyści (ewentualna oszczędność opału) nie mogą być żadnym argumentem w zestawieniu z ogromnymi negatywnymi skutkami palenia odpadów, zarówno dla zdrowia ludzkiego, jak i dla środowiska. Czy wiesz, że: Odpady tworzyw to wartościowy materiał, który poprzez recykling mechaniczny można ponownie wykorzystać do wyprodukowania nowych wyrobów. W ten sposób, realizowana jest podstawowa zasada Gospodarki Obiegu Zamkniętego – efektywne wykorzystanie zasobów, poprzez zawracanie ich do obiegu gospodarczego. W Polsce, mimo licznych legislacyjnych zmian w ostatnich latach, nie widać zdecydowanych postępów w zagospodarowaniu odpadów. Wg raportu GUS** w 2018 roku selektywna zbiórka wszystkich odpadów komunalnych wyniosła tylko ok. 29%. To zdecydowanie za mało, by osiągnąć cele wyznaczone w pakiecie GOZ, takie jak np. recykling 50% odpadów komunalnych w roku 2025. Kluczem do sukcesu jest poprawa systemów selektywnej zbiórki i technologii sortowania. Jedna z najnowszych analiz dotyczących odpadów tworzyw sztucznych*** wykazała, że dla odpadów zbieranych selektywnie poziom recyklingu może być nawet 10 razy większy niż dla odzyskanych ze strumienia odpadów zmieszanych. Poziom selektywnej zbiórki odpadów tworzyw sztucznych w Polsce wzrasta bardzo powoli. Wg GUS w 2018 roku zebrano tylko 331 tys. ton (to mniej niż 18% wytworzonych w tym czasie odpadów tworzyw sztucznych) i w porównaniu do 301 tys. ton w roku 2015 jest to wynik bardzo niezadowalający. Bez istotnych zmian systemowych, w tym zaangażowania organizacji handlowych i konsumentów, oraz nieustannego zwiększania świadomości ekologicznej konsumentów osiągnięcie poziomu 50% recyklingu odpadów opakowań z tworzyw sztucznych w roku 2025 jest niewykonalne. W dalszym ciągu podstawowym sposobem zagospodarowania odpadów tworzyw sztucznych w naszym kraju pozostaje niestety składowanie - na składowiska ciągle trafia ok. 43% tych odpadów. Z pozostałej ilości ok. 27% poddawane jest recyklingowi, a ponad 30% odzyskowi energii w przemysłowych instalacjach, spełniających wyśrubowane normy sprawności energetycznej i emisji do środowiska. Praktyka niekotrolowanego spalania odpadów jest w Polsce niestety ciągle powszechna. Z raportu GUS „Ochrona Środowiska w Polsce 2019” wynika że ze spalania w gospodarstwach domowych wytwarzane jest prawie czterokrotnie więcej pyłów niż łącznie emituje sektor produkcji i transformacji energii. Do takiego stanu rzeczy przyczynia się nie tylko palenie paliwem niskiej jakości, ale także spalanie odpadów w piecach, kominkach czy na wolnym powietrzu. Co więcej, ci mieszkańcy, którzy spalają odpady, nie widzą w tym żadnego problemu („dziadkowie i rodzice zawsze spalali śmieci”). Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że obecnie odpadów jest dużo więcej i są to materiały o znacznie bardziej złożonym i różnorodnym składzie niż kilkadziesiąt lat temu. W związku z tym produkty ich spalania mogą równie różnorodne, nieprzewidywalne i często - bardzo szkodliwe. Szkodliwość spalania odpadów w gospodarstwach domowych, zarówno w piecach i kotłach centralnego ogrzewania, czy kominkach, jak w przydomowych paleniskach na otwartej przestrzeni wynika z trzech głównych przyczyn: proces spalania przebiega w zbyt niskiej temperaturze (180-500°C), czas spalania jest krótki oraz cały proces prowadzony bez dostatecznego nadmiaru powietrza. Skutkiem takiego spalania są liczne szkodliwe produkty, np. tlenek węgla (czad), dioksyny, uważane za jedne z najbardziej toksycznych substancji chemicznych, tzw. związki WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) o silnych właściwościach rakotwórczych, czy inne niebezpieczne dla zdrowia i środowiska gazy, jak tlenki siarki i azotu oraz chlorowodór. W wyniku niecałkowitego spalania odpadów w niskich temperaturach powstaje również duża ilość drobnych pyłów, które są niezmiernie szkodliwe dla układu oddechowego człowieka z uwagi na bardzo małe wymiary cząstek (na poziomie mikronowym i submikronowym), ponadto są one nośnikami zawartych w odpadach metali ciężkich. Wysoką wartość kaloryczną odpadów tworzyw sztucznych - ponad 40 MJ/kg - można odzyskać w sposób bezpieczny dla zdrowia jedynie w profesjonalnych instalacjach do odzysku energii z odpadów. W tych ściśle kontrolowanych i monitorowanych instalacjach przemysłowych, gdzie temperatura przekracza 1000°C, a odpady przebywają w tej temperaturze odpowiednio długo, aby reakcja spalania mogła przebiec do końca, głównymi produktami spalania są dwutlenek węgla i woda, a niewielkie ilości pozostałych substancji ubocznych są wychwytywane i dezaktywowane w zaawansowanych systemach oczyszczania spalin. W efekcie spaliny opuszczające taki profesjonalny piec spełniają najostrzejsze wymogi emisyjne i nie stanowią zagrożenia ani dla zdrowia ludzi, ani dla środowiska. Przykładami takich instalacji są piece do współspalania, jak np. piece cementowe (odpady częściowo zastępują tu typowe paliwo, takie jak koks czy węgiel), a także zakłady termicznego przekształcania odpadów popularnie zwane spalarniami. *Air Quality in Europe 2019 ( ) **raport GUS ”Ochrona Środowiska 2019”( ) *** Raport „Tworzywa sztuczne w obiegu zamkniętym – analiza sytuacji w Europie” ( Kontakt Fundacja PlasticsEurope Polska Anna Kozera-Szałkowska Telefon : +48 (22) 630 99 03, 695 915 917 Email:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
W trosce o czyste powietrze Prowadzona od kilku lat przez Fundację PlasticsEurope Polska kampania edukacyjno-społeczna pt. „Plastik nie do pieca – piec nie do plastiku” przypomina o szkodliwości spalania odpadów w piecach, przydomowych kotłowniach i na wolnym powietrzu. Na monitorach w autobusach, tramwajach i kolejach dojazdowych w różnych regionach Polski, we Wrocławiu, Łodzi, Białymstoku, Poznaniu oraz w aglomeracji Górnego Śląska emitowany jest krótki animowany spot, w prosty sposób ilustrujący hasło kampanii. Problem złej jakości powietrza w Polsce, szczególnie dotkliwy w okresie jesienno-zimowym, od dłuższego czasu obecny jest w świadomości publicznej. Europejskie statystyki* wskazują, że Polska należy do krajów o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu, ponadto znajduje się w czołówce krajów z najwyższym odsetkiem przedwczesnych śmierci spowodowanych złą jakością powietrza. Na większości terytorium Polski za zanieczyszczenie powietrza odpowiada w głównej mierze tzw. niska emisja, czyli emisje z pojazdów oraz z domowych palenisk i kotłowni**. Duży udział ma tu naganne zjawisko spalania odpadów w piecach, a świadomość negatywnych skutków, takich praktyk, wydaje się być w społeczeństwie ciągle bardzo niska, mimo nieustannej obecności tematu smogu w mediach. Odpady tworzyw sztucznych („plastiki”) są często spalane w przydomowych piecach i kotłowniach ze względu na wysoką wartość opałową tego materiału, ale w obecnym systemie gospodarowania odpadami w Polsce nie ma racjonalnego uzasadnienia dla takiego postępowania. Spalając plastik nie tylko marnujemy surowiec do recyklingu, ale także emitujemy do powietrza pyły i inne szkodliwe substancje, przyczyniając się do zwiększenia zanieczyszczenia powietrza w najbliższym otoczeniu, szkodząc sobie i innym. Należy więc uświadomić sobie, że potencjalne znikome korzyści (ewentualna oszczędność opału) nie mogą być żadnym argumentem w zestawieniu z ogromnymi negatywnymi skutkami palenia odpadów, zarówno dla zdrowia ludzkiego, jak i dla środowiska. Bezpłatne materiały do pobrania: plakat kampanii i spot reklamowy znajdują się tutaj Czy wiesz, że Odpady tworzyw to wartościowy materiał, który poprzez recykling mechaniczny można ponownie wykorzystać do wyprodukowania nowych wyrobów. W ten sposób, realizowana jest podstawowa zasada Gospodarki Obiegu Zamkniętego – efektywne wykorzystanie zasobów, poprzez zawracanie ich do obiegu gospodarczego. W Polsce, mimo licznych legislacyjnych zmian w ostatnich latach, nie widać zdecydowanych postępów w zagospodarowaniu odpadów. Wg raportu GUS** w 2018 roku selektywna zbiórka wszystkich odpadów komunalnych wyniosła tylko ok. 29%. To zdecydowanie za mało, by osiągnąć cele wyznaczone w pakiecie GOZ, takie jak np. recykling 50% odpadów komunalnych w roku 2025. Kluczem do sukcesu jest poprawa systemów selektywnej zbiórki i technologii sortowania. Jedna z najnowszych analiz dotyczących odpadów tworzyw sztucznych*** wykazała, że dla odpadów zbieranych selektywnie poziom recyklingu może być nawet 10 razy większy niż dla odzyskanych ze strumienia odpadów zmieszanych. Poziom selektywnej zbiórki odpadów tworzyw sztucznych w Polsce wzrasta bardzo powoli. Wg GUS w 2018 roku zebrano tylko 331 tys. ton (to mniej niż 18% wytworzonych w tym czasie odpadów tworzyw sztucznych) i w porównaniu do 301 tys. ton w roku 2015 jest to wynik bardzo niezadowalający. Bez istotnych zmian systemowych, w tym zaangażowania organizacji handlowych i konsumentów, oraz nieustannego zwiększania świadomości ekologicznej konsumentów osiągnięcie poziomu 50% recyklingu odpadów opakowań z tworzyw sztucznych w roku 2025 jest niewykonalne. W dalszym ciągu podstawowym sposobem zagospodarowania odpadów tworzyw sztucznych w naszym kraju pozostaje niestety składowanie – na składowiska ciągle trafia ok. 43% tych odpadów. Z pozostałej ilości ok. 27% poddawane jest recyklingowi, a ponad 30% odzyskowi energii w przemysłowych instalacjach, spełniających wyśrubowane normy sprawności energetycznej i emisji do środowiska. Praktyka niekotrolowanego spalania odpadów jest w Polsce niestety ciągle powszechna. Z raportu GUS „Ochrona Środowiska w Polsce 2019” wynika że ze spalania w gospodarstwach domowych wytwarzane jest prawie czterokrotnie więcej pyłów niż łącznie emituje sektor produkcji i transformacji energii. Do takiego stanu rzeczy przyczynia się nie tylko palenie paliwem niskiej jakości, ale także spalanie odpadów w piecach, kominkach czy na wolnym powietrzu. Co więcej, ci mieszkańcy, którzy spalają odpady, nie widzą w tym żadnego problemu („dziadkowie i rodzice zawsze spalali śmieci”). Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że obecnie odpadów jest dużo więcej i są to materiały o znacznie bardziej złożonym i różnorodnym składzie niż kilkadziesiąt lat temu. W związku z tym produkty ich spalania mogą równie różnorodne, nieprzewidywalne i często – bardzo szkodliwe. Szkodliwość spalania odpadów w gospodarstwach domowych, zarówno w piecach i kotłach centralnego ogrzewania, czy kominkach, jak w przydomowych paleniskach na otwartej przestrzeni wynika z trzech głównych przyczyn: proces spalania przebiega w zbyt niskiej temperaturze (180-500°C), czas spalania jest krótki oraz cały proces prowadzony bez dostatecznego nadmiaru powietrza. Skutkiem takiego spalania są liczne szkodliwe produkty, np. tlenek węgla (czad), dioksyny, uważane za jedne z najbardziej toksycznych substancji chemicznych, tzw. związki WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) o silnych właściwościach rakotwórczych, czy inne niebezpieczne dla zdrowia i środowiska gazy, jak tlenki siarki i azotu oraz chlorowodór. W wyniku niecałkowitego spalania odpadów w niskich temperaturach powstaje również duża ilość drobnych pyłów, które są niezmiernie szkodliwe dla układu oddechowego człowieka z uwagi na bardzo małe wymiary cząstek (na poziomie mikronowym i submikronowym), ponadto są one nośnikami zawartych w odpadach metali ciężkich. Wysoką wartość kaloryczną odpadów tworzyw sztucznych – ponad 40 MJ/kg – można odzyskać w sposób bezpieczny dla zdrowia jedynie w profesjonalnych instalacjach do odzysku energii z odpadów. W tych ściśle kontrolowanych i monitorowanych instalacjach przemysłowych, gdzie temperatura przekracza 1000°C, a odpady przebywają w tej temperaturze odpowiednio długo, aby reakcja spalania mogła przebiec do końca, głównymi produktami spalania są dwutlenek węgla i woda, a niewielkie ilości pozostałych substancji ubocznych są wychwytywane i dezaktywowane w zaawansowanych systemach oczyszczania spalin. W efekcie spaliny opuszczające taki profesjonalny piec spełniają najostrzejsze wymogi emisyjne i nie stanowią zagrożenia ani dla zdrowia ludzi, ani dla środowiska. Przykładami takich instalacji są piece do współspalania, jak np. piece cementowe (odpady częściowo zastępują tu typowe paliwo, takie jak koks czy węgiel), a także zakłady termicznego przekształcania odpadów popularnie zwane spalarniami. *Air Quality in Europe 2019 ( **raport GUS ”Ochrona Środowiska 2019” ( *** Raport „Tworzywa sztuczne w obiegu zamkniętym – analiza sytuacji w Europie” (
Plastik nie do pieca – piec nie do plastiku Prowadzona od kilku lat przez Fundacja PlasticsEurope Polska kampanii edukacyjno-społeczna pt. „Plastik nie do pieca – piec nie do plastiku” przypomina o szkodliwości spalania odpadów w piecach, przydomowych kotłowniach i na wolnym powietrzu. Na monitorach w autobusach, tramwajach i kolejach dojazdowych w różnych regionach Polski, we Wrocławiu, Łodzi, Białymstoku, Poznaniu oraz w aglomeracji Górnego Śląska emitowany jest krótki animowany spot, w prosty sposób ilustrujący hasło kampanii. Problem złej jakości powietrza w Polsce, szczególnie dotkliwy w okresie jesienno-zimowym, od dłuższego czasu obecny jest w świadomości publicznej. Europejskie statystyki* wskazują, że Polska należy do krajów o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu, ponadto znajduje się w czołówce krajów z najwyższym odsetkiem przedwczesnych śmierci spowodowanych złą jakością powietrza. Na większości terytorium Polski za zanieczyszczenie powietrza odpowiada w głównej mierze tzw. niska emisja, czyli emisje z pojazdów oraz z domowych palenisk i kotłowni**. Duży udział ma tu naganne zjawisko spalania odpadów w piecach, a świadomość negatywnych skutków, takich praktyk, wydaje się być w społeczeństwie ciągle bardzo niska, mimo nieustannej obecności tematu smogu w mediach. Odpady tworzyw sztucznych („plastiki”) są często spalane w przydomowych piecach i kotłowniach ze względu na wysoką wartość opałową tego materiału, ale w obecnym systemie gospodarowania odpadami w Polsce nie ma racjonalnego uzasadnienia dla takiego postępowania. Spalając plastik nie tylko marnujemy surowiec do recyklingu, ale także emitujemy do powietrza pyły i inne szkodliwe substancje, przyczyniając się do zwiększenia zanieczyszczenia powietrza w najbliższym otoczeniu, szkodząc sobie i innym. Należy więc uświadomić sobie, że potencjalne znikome korzyści (ewentualna oszczędność opału) nie mogą być żadnym argumentem w zestawieniu z ogromnymi negatywnymi skutkami palenia odpadów, zarówno dla zdrowia ludzkiego, jak i dla środowiska. Czy wiesz, że Odpady tworzyw to wartościowy materiał, który poprzez recykling mechaniczny można ponownie wykorzystać do wyprodukowania nowych wyrobów. W ten sposób, realizowana jest podstawowa zasada Gospodarki Obiegu Zamkniętego – efektywne wykorzystanie zasobów, poprzez zawracanie ich do obiegu gospodarczego. W Polsce, mimo licznych legislacyjnych zmian w ostatnich latach, nie widać zdecydowanych postępów w zagospodarowaniu odpadów. Wg raportu GUS** w 2018 roku selektywna zbiórka wszystkich odpadów komunalnych wyniosła tylko ok. 29%. To zdecydowanie za mało, by osiągnąć cele wyznaczone w pakiecie GOZ, takie jak np. recykling 50% odpadów komunalnych w roku 2025. Kluczem do sukcesu jest poprawa systemów selektywnej zbiórki i technologii sortowania. Jedna z najnowszych analiz dotyczących odpadów tworzyw sztucznych*** wykazała, że dla odpadów zbieranych selektywnie poziom recyklingu może być nawet 10 razy większy niż dla odzyskanych ze strumienia odpadów zmieszanych. Poziom selektywnej zbiórki odpadów tworzyw sztucznych w Polsce wzrasta bardzo powoli. Wg GUS w 2018 roku zebrano tylko 331 tys. ton (to mniej niż 18% wytworzonych w tym czasie odpadów tworzyw sztucznych) i w porównaniu do 301 tys. ton w roku 2015 jest to wynik bardzo niezadowalający. Bez istotnych zmian systemowych, w tym zaangażowania organizacji handlowych i konsumentów, oraz nieustannego zwiększania świadomości ekologicznej konsumentów osiągnięcie poziomu 50% recyklingu odpadów opakowań z tworzyw sztucznych w roku 2025 jest niewykonalne. W dalszym ciągu podstawowym sposobem zagospodarowania odpadów tworzyw sztucznych w naszym kraju pozostaje niestety składowanie – na składowiska ciągle trafia ok. 43% tych odpadów. Z pozostałej ilości ok. 27% poddawane jest recyklingowi, a ponad 30% odzyskowi energii w przemysłowych instalacjach, spełniających wyśrubowane normy sprawności energetycznej i emisji do środowiska. Praktyka niekotrolowanego spalania odpadów jest w Polsce niestety ciągle powszechna. Z raportu GUS „Ochrona Środowiska w Polsce 2019” wynika że ze spalania w gospodarstwach domowych wytwarzane jest prawie czterokrotnie więcej pyłów niż łącznie emituje sektor produkcji i transformacji energii. Do takiego stanu rzeczy przyczynia się nie tylko palenie paliwem niskiej jakości, ale także spalanie odpadów w piecach, kominkach czy na wolnym powietrzu. Co więcej, ci mieszkańcy, którzy spalają odpady, nie widzą w tym żadnego problemu („dziadkowie i rodzice zawsze spalali śmieci”). Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że obecnie odpadów jest dużo więcej i są to materiały o znacznie bardziej złożonym i różnorodnym składzie niż kilkadziesiąt lat temu. W związku z tym produkty ich spalania mogą równie różnorodne, nieprzewidywalne i często – bardzo szkodliwe. Szkodliwość spalania odpadów w gospodarstwach domowych, zarówno w piecach i kotłach centralnego ogrzewania, czy kominkach, jak w przydomowych paleniskach na otwartej przestrzeni wynika z trzech głównych przyczyn: proces spalania przebiega w zbyt niskiej temperaturze (180-500°C), czas spalania jest krótki oraz cały proces prowadzony bez dostatecznego nadmiaru powietrza. Skutkiem takiego spalania są liczne szkodliwe produkty, np. tlenek węgla (czad), dioksyny, uważane za jedne z najbardziej toksycznych substancji chemicznych, tzw. związki WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) o silnych właściwościach rakotwórczych, czy inne niebezpieczne dla zdrowia i środowiska gazy, jak tlenki siarki i azotu oraz chlorowodór. W wyniku niecałkowitego spalania odpadów w niskich temperaturach powstaje również duża ilość drobnych pyłów, które są niezmiernie szkodliwe dla układu oddechowego człowieka z uwagi na bardzo małe wymiary cząstek (na poziomie mikronowym i submikronowym), ponadto są one nośnikami zawartych w odpadach metali ciężkich. Wysoką wartość kaloryczną odpadów tworzyw sztucznych – ponad 40 MJ/kg – można odzyskać w sposób bezpieczny dla zdrowia jedynie w profesjonalnych instalacjach do odzysku energii z odpadów. W tych ściśle kontrolowanych i monitorowanych instalacjach przemysłowych, gdzie temperatura przekracza 1000°C, a odpady przebywają w tej temperaturze odpowiednio długo, aby reakcja spalania mogła przebiec do końca, głównymi produktami spalania są dwutlenek węgla i woda, a niewielkie ilości pozostałych substancji ubocznych są wychwytywane i dezaktywowane w zaawansowanych systemach oczyszczania spalin. W efekcie spaliny opuszczające taki profesjonalny piec spełniają najostrzejsze wymogi emisyjne i nie stanowią zagrożenia ani dla zdrowia ludzi, ani dla środowiska. Przykładami takich instalacji są piece do współspalania, jak np. piece cementowe (odpady częściowo zastępują tu typowe paliwo, takie jak koks czy węgiel), a także zakłady termicznego przekształcania odpadów popularnie zwane spalarniami. *Air Quality in Europe 2019 ( ) **raport GUS ”Ochrona Środowiska 2019”( ) *** Raport „Tworzywa sztuczne w obiegu zamkniętym – analiza sytuacji w Europie” (
Fundacja PlasticsEurope Polska od kilku lat prowadzi kampanię pt. „Plastik nie do pieca – piec nie do plastiku”. Ma ona uświadomić lokalnej społeczności, że spalając plastik nie tylko marnujemy surowiec do recyklingu, ale także emitujemy do powietrza pyły i inne szkodliwe substancje, przyczyniając się do zwiększenia zanieczyszczenia powietrza w najbliższym otoczeniu, szkodząc sobie i innym! Problem złej jakości powietrza w Polsce, szczególnie dotkliwy w okresie jesienno-zimowym, od dłuższego czasu obecny jest w świadomości publicznej. Europejskie statystyki* wskazują, że Polska należy do krajów o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu, ponadto znajduje się w czołówce krajów z najwyższym odsetkiem przedwczesnych śmierci spowodowanych złą jakością powietrza. Na większości terytorium Polski za zanieczyszczenie powietrza odpowiada w głównej mierze tzw. niska emisja, czyli emisje z pojazdów oraz z domowych palenisk i kotłowni**. Duży udział ma tu naganne zjawisko spalania odpadów w piecach, a świadomość negatywnych skutków, takich praktyk, wydaje się być w społeczeństwie ciągle bardzo niska, mimo nieustannej obecności tematu smogu w mediach. Odpady tworzyw sztucznych („plastiki”) są często spalane w przydomowych piecach i kotłowniach ze względu na wysoką wartość opałową tego materiału, ale w obecnym systemie gospodarowania odpadami w Polsce nie ma racjonalnego uzasadnienia dla takiego postępowania. Spalając plastik nie tylko marnujemy surowiec do recyklingu, ale także emitujemy do powietrza pyły i inne szkodliwe substancje, przyczyniając się do zwiększenia zanieczyszczenia powietrza w najbliższym otoczeniu, szkodząc sobie i innym. Należy więc uświadomić sobie, że potencjalne znikome korzyści (ewentualna oszczędność opału) nie mogą być żadnym argumentem w zestawieniu z ogromnymi negatywnymi skutkami palenia odpadów, zarówno dla zdrowia ludzkiego, jak i dla środowiska. Czy wiesz, że Odpady tworzyw to wartościowy materiał, który poprzez recykling mechaniczny można ponownie wykorzystać do wyprodukowania nowych wyrobów. W ten sposób, realizowana jest podstawowa zasada Gospodarki Obiegu Zamkniętego – efektywne wykorzystanie zasobów, poprzez zawracanie ich do obiegu gospodarczego. W Polsce, mimo licznych legislacyjnych zmian w ostatnich latach, nie widać zdecydowanych postępów w zagospodarowaniu odpadów. Wg raportu GUS** w 2018 roku selektywna zbiórka wszystkich odpadów komunalnych wyniosła tylko ok. 29%. To zdecydowanie za mało, by osiągnąć cele wyznaczone w pakiecie GOZ, takie jak np. recykling 50% odpadów komunalnych w roku 2025. Kluczem do sukcesu jest poprawa systemów selektywnej zbiórki i technologii sortowania. Jedna z najnowszych analiz dotyczących odpadów tworzyw sztucznych*** wykazała, że dla odpadów zbieranych selektywnie poziom recyklingu może być nawet 10 razy większy niż dla odzyskanych ze strumienia odpadów zmieszanych. Poziom selektywnej zbiórki odpadów tworzyw sztucznych w Polsce wzrasta bardzo powoli. Wg GUS w 2018 roku zebrano tylko 331 tys. ton (to mniej niż 18% wytworzonych w tym czasie odpadów tworzyw sztucznych) i w porównaniu do 301 tys. ton w roku 2015 jest to wynik bardzo niezadowalający. Bez istotnych zmian systemowych, w tym zaangażowania organizacji handlowych i konsumentów, oraz nieustannego zwiększania świadomości ekologicznej konsumentów osiągnięcie poziomu 50% recyklingu odpadów opakowań z tworzyw sztucznych w roku 2025 jest niewykonalne. W dalszym ciągu podstawowym sposobem zagospodarowania odpadów tworzyw sztucznych w naszym kraju pozostaje niestety składowanie – na składowiska ciągle trafia ok. 43% tych odpadów. Z pozostałej ilości ok. 27% poddawane jest recyklingowi, a ponad 30% odzyskowi energii w przemysłowych instalacjach, spełniających wyśrubowane normy sprawności energetycznej i emisji do środowiska. Praktyka niekotrolowanego spalania odpadów jest w Polsce niestety ciągle powszechna. Z raportu GUS „Ochrona Środowiska w Polsce 2019” wynika że ze spalania w gospodarstwach domowych wytwarzane jest prawie czterokrotnie więcej pyłów niż łącznie emituje sektor produkcji i transformacji energii. Do takiego stanu rzeczy przyczynia się nie tylko palenie paliwem niskiej jakości, ale także spalanie odpadów w piecach, kominkach czy na wolnym powietrzu. Co więcej, ci mieszkańcy, którzy spalają odpady, nie widzą w tym żadnego problemu („dziadkowie i rodzice zawsze spalali śmieci”). Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że obecnie odpadów jest dużo więcej i są to materiały o znacznie bardziej złożonym i różnorodnym składzie niż kilkadziesiąt lat temu. W związku z tym produkty ich spalania mogą równie różnorodne, nieprzewidywalne i często – bardzo szkodliwe. Szkodliwość spalania odpadów w gospodarstwach domowych, zarówno w piecach i kotłach centralnego ogrzewania, czy kominkach, jak w przydomowych paleniskach na otwartej przestrzeni wynika z trzech głównych przyczyn: proces spalania przebiega w zbyt niskiej temperaturze (180-500°C), czas spalania jest krótki oraz cały proces prowadzony bez dostatecznego nadmiaru powietrza. Skutkiem takiego spalania są liczne szkodliwe produkty, np. tlenek węgla (czad), dioksyny, uważane za jedne z najbardziej toksycznych substancji chemicznych, tzw. związki WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) o silnych właściwościach rakotwórczych, czy inne niebezpieczne dla zdrowia i środowiska gazy, jak tlenki siarki i azotu oraz chlorowodór. W wyniku niecałkowitego spalania odpadów w niskich temperaturach powstaje również duża ilość drobnych pyłów, które są niezmiernie szkodliwe dla układu oddechowego człowieka z uwagi na bardzo małe wymiary cząstek (na poziomie mikronowym i submikronowym), ponadto są one nośnikami zawartych w odpadach metali ciężkich. Wysoką wartość kaloryczną odpadów tworzyw sztucznych – ponad 40 MJ/kg – można odzyskać w sposób bezpieczny dla zdrowia jedynie w profesjonalnych instalacjach do odzysku energii z odpadów. W tych ściśle kontrolowanych i monitorowanych instalacjach przemysłowych, gdzie temperatura przekracza 1000°C, a odpady przebywają w tej temperaturze odpowiednio długo, aby reakcja spalania mogła przebiec do końca, głównymi produktami spalania są dwutlenek węgla i woda, a niewielkie ilości pozostałych substancji ubocznych są wychwytywane i dezaktywowane w zaawansowanych systemach oczyszczania spalin. W efekcie spaliny opuszczające taki profesjonalny piec spełniają najostrzejsze wymogi emisyjne i nie stanowią zagrożenia ani dla zdrowia ludzi, ani dla środowiska. Przykładami takich instalacji są piece do współspalania, jak np. piece cementowe (odpady częściowo zastępują tu typowe paliwo, takie jak koks czy węgiel), a także zakłady termicznego przekształcania odpadów popularnie zwane spalarniami. *Air Quality in Europe 2019 ( ) **raport GUS ”Ochrona Środowiska 2019”( ) *** Raport „Tworzywa sztuczne w obiegu zamkniętym – analiza sytuacji w Europie” (
Kolorowa gazeta na rozpałkę, stara podeszwa i zużyta butelka - dla wielu spośród 5 mln właścicieli pieców w Polsce śmieci stanowią doskonały materiał opałowy. Powstałe podczas ich spalania związki chemiczne są dla nas zabójcze. Nieświadomi zagrożenia, sami sobie szkodzimy. fot. Niska emisja, czyli smog po polsku Jeśli myślisz, że za problem ze smogiem odpowiada w największym stopniu przemysł, to nie masz racji. Siwy dym unoszący się nad biało-czerwonymi kominami wielkich fabryk to najczęściej para wodna z filtrów ograniczających emisję szkodliwych pyłów i zanieczyszczeń. Nawet latające nad naszymi głowami samoloty, które coraz częściej mijają Polskę bez międzylądowania, nie są tak szkodliwe jak tzw. niska emisja. Składają się na nią zanieczyszczenia znajdujące się na wysokości nie przekraczającej 40 metrów. Przyczyną ich powstawania jest nieefektywne spalanie paliw - zarówno w domach, jak i najbardziej zagrażających naszemu zdrowiu składników pochodzących z niskiej emisji znajduje się na pułapie do 10 metrów. Niewidzialne drobiny przenikają wprost do naszego organizmu i prowadzą do uszkodzeń, które osłabiają nasz system odporności. Stajemy się przez to bardziej podatni na ataki czynników wydaje się to nieprawdopodobne, to jednak statystyki są jednoznaczne. 15 razy więcej Polaków umiera z powodu zanieczyszczeń powietrza niż na drogach. Ofiar wypadków komunikacyjnych jest dużo mniej niż zgonów spowodowanych wdychaniem smogu unoszącego się nad polskimi wielu z nas nadal nie jest świadomych tego, jak szkodliwe jest spalanie tworzyw sztucznych i śmieci, które nierzadko lądują w piecach należących do 5 mln właścicieli domów jednorodzinnych, kamienic czy gospodarstw rolnych. Zobacz także 500 zł kary za palenie śmieci w piecach i kotłach grzewczychKażdego roku w polskich kotłach grzewczych i piecach kaflowych ląduje od 2 do 3 mln ton odpadów. Choć za spalanie śmieci grożą kary, to jednak z ich sankcjonowaniem też mamy problem. Mandat w wysokości 500 zł, który może wystawić nam straż miejska po kontroli, odstrasza przed tym niecnym procederem niewielu obywateli. Mimo że władze robią sporo, by zachęcić do informowania służb o każdym przypadku łamania tych przepisów, to jednak na donoszenie na sąsiadów decydują się tylko zdajemy sobie sprawy z tego, że gryzący dym, który powszechnie wdychamy w okresie grzewczym, może być przyczyną nie tylko wielu chorób cywilizacyjnych, z którymi prędzej czy później będziemy musieli się zmagać, ale może też prowadzić do naszej przedwczesnej śmierci. Szacuje się, że z powodu zanieczyszczeń statystyczny Polak żyje już rok krócej. Zobacz także Co powstaje w trakcie spalania niedozwolonych odpadów? fot. fot. East News smoła, ołów, kadm Stara, gumowa podeszwa, którą zdecydujemy się włożyć do pieca, sprawi, że powstanie kancerogenna smoła, ołów i kadm. Niestety nadal wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy z tego, że niektóre produkty - a zwłaszcza tworzywa sztuczne - powinny być utylizowane w odpowiednich warunkach. dioksyny Jeżeli włożymy do pieca inne tworzywa sztuczne czy lakierowane drewno, powstaną rakotwórcze dioksyny, które mogą być przyczyną bezpłodności, uszkadzają płody kobiet ciężarnych a także prowadzą do zaburzeń układu immunologicznego. cyjanowodór Zwykle nie mamy świadomości, że nawet zwykła gazeta, którą większość właścicieli pieców i kotłów grzewczych "używa na rozpałkę", może nam szkodzić i nie wolno jej stosować nawet do rozniecania ognia w zwykłym ognisku (jeszcze gorszym pomysłem jest wrzucenie do paleniska plastikowych sztućców lub talerzyków)... Podczas spalania plastikowej butelki PET wydziela się cyjanowodór. Inne szkodliwe substancje pochodzące z tzw. niskiej emisji: dwutlenek siarki - powoduje zmiany w rogówce oka i prowadzi do skurczów oskrzeli tlenek węgla - prowadzi do niedotlenienia mięśnia sercowego i mózgu, powstaje podczas palenia węgla niskiej jakości tlenek azotu - drażni spojówki, prowadzi do podrażnienia dróg oddechowych i chorób alergicznych ozon - uszkadza drogi oddechowe, sprzyja chorobom płuc i oskrzeli pyły PM10, PM2,5 - osiadają na płucach, krtani i gardle, drażnią śluzówki metale ciężkie - mogą być przyczyną uszkodzeń narządów, sprzyjać alergiom (cynk), nowotworom (kadm), a nawet obniżać inteligencję i zaburzać koncentrację (ołów). Czym można a czym nie powinno się palić w piecach?Zamiast zużytej kartki czy tektury na rozpałkę można używać np. słomę, korek lub odpady korka. Jeśli do rozpalenia zwykłego ogniska chcemy używać papier, to według obowiązujących przepisów jest to niezgodne z prawem (nie uznaje się go już za biomasę). Dr Piotr Dąbrowiecki z Wojskowego Instytutu Medycznego, specjalista chorób wewnętrznych i alergologii, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergie i POChP, tłumaczy, że ten, kto pali plastiki, odpady i śmieci szkodzi przede wszystkim własnemu zdrowiu. Substancje, które powstają w efekcie ich spalania, rozchodzą się w promieniu od 50 do 100 metrów od naszego domu, dlatego zagrażają w największym stopniu nam i osobom z naszego To takie "małe smogi", które sami generujemy u siebie w domu. Obecne w nich dioksyny, pył zawieszony, węglowodory aromatyczne, benzo(a)piren i inne, jeszcze bardziej toksyczne substancje stymulują bardzo szybki rozwój raka płuca i nowotwory innych narządów, np. pęcherza moczowego, piersi czy narządów płciowych u kobiet. To są udowodnione choroby, które korelują z zanieczyszczonym powietrzem - tłumaczy dr emisja, niska świadomość Myśląc, że jesteśmy tacy sprytni, że zamiast oddać jakiś produkt do utylizacji, po prostu spaliliśmy go w piecu, sami doprowadzamy do własnej zguby, bo szkodzimy przede wszystkim sobie i swoim Nie palimy gazetami, lakierowanym drewnem ani odpadami. Do pieców powinniśmy wkładać dobrej jakości węgiel, możemy też korzystać z ogrzewania gazowego. Warto zadbać, by używany przez nas kocioł był wysokiej generacji a stosowane do niego paliwo zwierało jak najmniej zanieczyszczeń - podkreśla dr inż. Krystian Szczepański, dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego tłumaczy, że:Jakość powietrza w ostatnich latach systematycznie się poprawia, zwłaszcza dzięki inwestycjom proekologicznym w przemyśle. Pozytywnym przykładem może być Warszawa, gdzie z dużych ciepłowni i elektrociepłowni zarządzanych przez PGNiG Termika pochodzi tylko 2-3 proc. wszystkich zanieczyszczeń powietrza. Największym problemem w Polsce jest jednak wciąż niska emisja, pochodząca z domowych kotłów grzewczych i ze środków transportu. fot. fot. IOŚ-PIB Na zdj. dr inż. Krystian Szczepański, dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu BadawczegoJak temu zapobiec? Oprócz Krajowego Programu Ochrony Powietrza oraz ustanowieniu priorytetu poprawy jakości powietrza w Narodowym Programie Zdrowia, wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości związanych z najbardziej efektywnymi możliwościami walki z zanieczyszczeniami powietrza ma służyć kampania edukacyjna STOP SMOG, realizowana przez Instytut Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy. Społeczna świadomość na temat zagrożeń związanych z paleniem w piecach tworzywami sztucznymi i innymi odpadami jest w naszym kraju zaskakująco niska. Podczas gdy społeczeństwa wielu europejskich krajów są w pełni świadome, jak szkodliwe może być wkładanie do kotłów niedozwolonych składników, Polacy nadal w temacie zanieczyszczeń zdają się błądzić jak dzieci we mgle, która - jak się okazuje - jest po prostu toksycznym smogiem... Zobacz także Materiał powstał we współpracy z Instytutem Ochrony Środowiska - Państwowym Instytutem Badawczym. fot.
piece do spalania tworzyw sztucznych