5. na wiosne może mustang? Tego jeszcze nie kupuję. Opryski dałem po dwa, nie wiem które są dostępne. Mam jeszcze pytanie, czy stosujecie regulator wzrostu na pszenice? Swego czasu Pani na składzie wspominała mi o środku typu stabilan. Nie wiem na ile realnie pomaga stąd pytanie.
ABC NAWOŻENIA ZBÓŻ. Wiosenne nawożenie zbóż azotem należy rozpatrywać na różnych płaszczyznach. Zależy ono głównie od gatunku rośliny, odmiany, rodzaju gleby, terminu siewu, przezimowania plantacji oraz od zagęszczenia łanu. W jęczmieniu, życie i pszenżycie ozimym najlepsze efekty daje podział dawki azotu na dwie części
Wiosenne nawożenie azotem młodych drzewek owocowych należy zastosować na przełomie marca i kwietnia. W roku pierwszym oraz drugim 50 g azotu, w trzecim i czwartym - 80 g. Na glebach lekkich w sadzie owocującym należy zastosować od 60-120 kg azotu na hektar. W dawkach: 1/3 w marcu, 1/3 po kwitnieniu, 1/3 po 20 czerwca.
ja nie spotkałem się z zaprawą taką aby zawierała nawóz donasienny, trzeba kupić osobno ja daje na pszenice i jęczmień zaprawe beret trio+ nawóz donasienny dynavit +woda . Pięknie wygląda to ziarno tak zaprawione
do krzewów owocowych, do roślin iglastych, do roślin kwasolubnych, do roślin liściastych. Black Weeks. 22,52 zł. cena z 30 dni. 19, 91 zł. (13,27 zł/kg) 28,90 zł z dostawą. Produkt: Nawóz wieloskładnikowy Green Oro granulat 1,5 kg 1,5 l. dostawa pojutrze.
Jednym z zabiegów wpływających na wysokie plonowanie i dobrą jakość owoców jest racjonalne nawożenie, czyli dostarczenie roślinom niezbędnych do ich prawidłowego wzrostu i rozwoju składników pokarmowych, podanych w odpowiednim czasie, w odpowiedniej dawce i w optymalnej formie. Szacuje się, że udział nawożenia w produktywności roślin w warunkach glebowo-klimatycznych Polski
ITrn. Pszenica ozima - pomoc w zbiorze dobrego plonu za rok Autor Wiadomość michal656513 debiutant Wiek: 27 Dołączył: 07 Sie 2011Posty: 43 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-07, 13:12 Pszenica ozima - pomoc w zbiorze dobrego plonu za rok Witam. Mam problem, posiadam działkę o nominale ornym 6h. Za rok planuję posiać tam pszenicę ozimą. I pojawiają sie problemy: jaką odmianę pszenicy wybrać it. Proszę o pomoc, o opisanie mi krok po kroku ilość wysiewu, nawożenie( czym i kiedy), opryski, i wszystkie wiadomości które mogą mi być potrzebne. Chcę zabrać się za to fachowo i dlatego chcę zasięgnąć rady specjalistów. Dodam że mieszkam na Podlasiu. Z góry dziękuję za pomoc. _________________Michał kahva89 debiutant Pomógł: 3 razyDołączył: 02 Lip 2009Posty: 46 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-07, 16:33 moim zdaniem ilość wysiewu materiału siewnego zależy od odmiany pszenicy, siewnika jakim dysponujesz, jaką masz ziemie(czy np na górach) i jak przygotujesz ziemie. Jeżeli ma się dobry sprzęt do wyrobienia ziemi do siania, że nie ma większych gródek to można liczyć na dobre wschody jeśli dobrze ustawiło się siewnik. Sam rewelacyjnym sprzętem nie dysponuje (agregat 2,7m z przednim wałem z ustawianą wysokością, siewnik Poznaniak z 2004r) ale i nie najgorszym, jednak myślę że zdecydowanie potrzebuje czegoś lepszego do wyrobienia ziemi, myślę że najlepszym rozwiązaniem (jeśli nie posiada się zaawansowanych pneumatycznych zestawów uprawowo siewnych:) ) są aktywne agregaty uprawowo siewne- wtedy masz pewność, że ziemia jest dobrze wyrobiona a dodatkowym atutem jest to, że nasiona są zaaplikowane w świeżo wyrobioną-wilgotną ziemie (nie wspominam o bardziej zaawansowanych technologiach jak aplikacja nawozów mineralnych podczas siewu). Bardziej konkretnie odpowiadając na Twoje zapytanie: -jeżeli będziesz obsiewał kwalifikowanym materiałem siewnym, to ilość wysiewu będzie na pewno mniejsza niż np dobrą pszenicą wziętą od gospodarnego sąsiada, w zależności czy masz pole na górach, w dołach (w tych miejscach pszenica jest bardziej narażona na wymarznięcie) to ilość wysiewu mieści się w granicach 180-270kg/ha ( ja posiałem na 5ha dobrą pszenicę od znajomego ok 190kg, i teraz po wykoszeniu żałuję że nie posiałem 30kg więcej, bo byłaby gęstsza i plon byłby pewnie lepszy a tak wyszło mi 5,5t/ha) -nawożenie wykonuje się przed wyrobieniem ziemi agregatem przed siewem(najlepiej jest wymieszać nawóz w ziemi), dawka zależy przedewszystkim od tego jakimi środkami dysponujesz oraz co było przedplonem. myślę że 200-400kg polifoskiej 6 albo 8 to taki standardowy zabieg -warto również zadbać o zaprawę ziarna, ja używam dosyć dobrej zaprawy SCENIC -jesli chodzi o opryski to teoretycznie po wschodach nic nie pryskasz, jednak niektórzy zalecają aby opryskać pszenice jesienią od chwastów, to wtedy niby na wiosne stosuje się mniejsze dawki (sam jeszcze tego nie praktykowałem), ale to zależy zdecydowanie od tego kiedy posiejesz tą pszenice, bo jeżeli temperatury nie są zbyt wysokie to nie ma co o tym nawet myśleć bo środki po prostu nie zadziałają; a na wiosnę to pryska się najpierw od chwastów (ja pryskałem chyba środkiem GOLD), a później wykonuje się przynajmniej dwa zabiegi od grzybów (ja używam DUET 497SC w dwóch dawkach, w pierwszym zabiegu można mieszać jeszcze z jakimś środkiem ale nie pamiętam jakim, jednak wg mnie ten duet to jeden z najlepszych środków w swojej dziedzinie i co najważniejsze jest dosyć tani), no i musisz wykonać zabieg antywylegaczem gdy pszenica zaczyna kolankować -nawożenie pszenicy wiosną zależy w dużej mierze odmiany, bo są odmiany które trzeba intensywniej nawozić azotem a drugie mniej. Jednak pierwsze nawożenie wykonuje się jak tylko da się wjechać w pole, dawka zależy również od pojemności kieszeni ale myślę, że 200-300kg saletry na początek wystarczy, a później to jeszcze ze 2razy po 100-300kg, zależy jakie tam gleby masz i na jakie plony liczysz.. jeżeli posiadasz w opryskiwaczu końcówki do RSM to polecam to nawożenie, bo jest o wiele skuteczniejsze.. widzę u siebie kto stosuje RSM ma o wiele ładniejsze pszenice niż np ja miałem, więc planuję powoli coś zacząć z RSM, ale z tym to trzeba ostrożnie bo można popalić jeśli się za dużo da.. ogólnie to tak mniej więcej wygląda, gospodarze kilka lat, wcześniej bardziej się przyglądałem - teraz zaczynam więcej działać ;] mam nadzieję, że inni użytkownicy za bardzo mnie nie skrytykują ;p ;) Ostatnio zmieniony przez kahva89 2011-08-07, 16:36, w całości zmieniany 1 raz michal656513 debiutant Wiek: 27 Dołączył: 07 Sie 2011Posty: 43 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-09, 15:09 Aha rozumiem. A mam pytanie jeszcze takie: sąsiad obok mnie co rok na ozimą pszenicę sypie mocznik w 2 dawkach, opłaca się to ? a i może wie ktoś jak ustawić siewnik "Poznaniak" do wysiewu pszenicy ozimej, pszenicę jarą wysiewałem na A3. A z ozimą to nie wiem bo do czynienia nie miałem :D A i chyba po siewie trzeba od miotły pryskać tylko jakim środkiem, ja pryskam glinem zboża jare. A i jaki środek i kiedy skutkuje na skrzyp polny ? A co do wymieszania polifoski w ziemi to ja zawsze robię tak: bronuję ziemię bronami (18cm ząb ) rozsypuję polifoskę i bronuje pod siew lekkimi bronami. Pasuje tak pod ozimą pszenicę? _________________Michał michal656513 debiutant Wiek: 27 Dołączył: 07 Sie 2011Posty: 43 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-09, 15:16 Dodam jeszcze że przedplonem było żyto, więc myślę że 300 kg polifoski wystarczy. Klasa ziemi na tym kawałku to chyb III lub IV, musiałbym się upewnić. Ziarno na nasienie bedę kupywał u znajomego (6,5 t/h zebrał). _________________Michał kahva89 debiutant Pomógł: 3 razyDołączył: 02 Lip 2009Posty: 46 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-09, 21:09 przypuszczam, że to jakiś starszy poznaniak, więc ja Ci w tym temacie nie doradzę, ale myślę, że tak samo jak jarą się sieje bo to zboże i to ;) zapytaj tego sąsiada czym sieje i ile on siał na ha, to bedziesz wiedział mniej wiecej jak siac tą pszenicę, 6,5t to przyzwoity plon ;) gleby masz dobre więc jak zadbasz to coś tam powinno być zadowalającego a ten mocznik to on sypie, czy pryska? jak się sypie, to chyba dopiero po 2tyg zaczyna działać, ale można dawać, ale jak sypać to lepiej saletre a mocznikiem to conajwyżej można opryskać z odżywką (ja tak robiłem w tym roku) Odnośnie bronowania- jak robiłeś tak z jarą to z zimową to bez znaczenia moim zdaniem, jak Ci tam pasuje ;) michal656513 debiutant Wiek: 27 Dołączył: 07 Sie 2011Posty: 43 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-09, 21:22 Mocznik sypie nie pryska. No będę siał tak jak jarą 200 kg/h. A ty ile mocznika dawałeś na hektar i jaka to była odżywka, opłaciło się to. A od miotły pryskasz pole czymś ? _________________Michał michal656513 debiutant Wiek: 27 Dołączył: 07 Sie 2011Posty: 43 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-09, 22:34 No dobra a z jesieni niczym nie pryskać ? _________________Michał wojcik aktywista Pomógł: 40 razyWiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2010Posty: 367 Poziom: 17 Wysłany: 2011-08-10, 10:03 michal656513 napisał/a: No będę siał tak jak jarą 200 kg/h Jeśli kolego posiejesz 200kg to bedziesz miał gówno nie zbiór! Pszenice Jarą mozesz tyle siac bo ma krótszy czas wegetacji, wiec siejesz mniej i stosujesz mniejsze dawki azotu. Pszenica Ozima musi się zakorzenić na zime, a przy twoim wysiewie(przypominam 200kg) to przy zimie takiej jak w tym roku wiosna bedziesz mial bardzo rzadko porośniętą. Pszenice sieje sie zaleznie od odmiany, od 220-250 do nawet ponad 300kg. I wyjasnij mi jeszcze jaka chcesz polifoske sypac? i ma sie rozumiec ze chodzi ci tylko pod korzen? czy chcesz taka dawke wiosna sypac? kuzer13 młody rolnik Pomógł: 10 razyWiek: 29 Dołączył: 28 Kwi 2008Posty: 279 Poziom: 15 Wysłany: 2011-08-10, 11:25 wojcik napisał/a: Jeśli kolego posiejesz 200kg to bedziesz miał gówno nie zbiór! Po pierwsze to zmień ton swojej wypowiedzi. wojcik napisał/a: Pszenica Ozima musi się zakorzenić na zime. Po drugie pszenica ozima krzewi się wiosną, a nie jesienią. wojcik napisał/a: Pszenice sieje sie zaleznie od odmiany, od 220-250 do nawet ponad 300kg. I po trzecie pszenicę ozimą sieje się w ilościach od 140-250 kg/ha Ostatnio zmieniony przez kuzer13 2011-08-10, 11:28, w całości zmieniany 1 raz michal656513 debiutant Wiek: 27 Dołączył: 07 Sie 2011Posty: 43 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-10, 13:19 No przed siewem polifoske 6 a kiedy inaczej. _________________Michał michal656513 debiutant Wiek: 27 Dołączył: 07 Sie 2011Posty: 43 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-10, 23:01 A czym z jesieni popryskać ? _________________Michał michal656513 debiutant Wiek: 27 Dołączył: 07 Sie 2011Posty: 43 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-10, 23:30 A kto wie na wiosne ile mocznika dawać i z jaką odżywką i w jakiej fazie rozwoju pszenicy ( mniej więcej termin zabiegu ) ? _________________Michał wojcik aktywista Pomógł: 40 razyWiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2010Posty: 367 Poziom: 17 Wysłany: 2011-08-11, 11:13 kuzer13 napisał/a: wojcik napisał/a: Pszenice sieje sie zaleznie od odmiany, od 220-250 do nawet ponad 300kg. I po trzecie pszenicę ozimą sieje się w ilościach od 140-250 kg/ha Zalecane ilości wysiewu odmian pszenicy ozimej w kg/ha (ilość wysiewu zależy od kompleksu glebowo rolniczego i terminu siewu): Odmiana: Emika, Elena, Tercja Zorza, Izolda, Kaja, Korweta, Rysa, Mobela, Liryka, Tortija i Symfonia - wysiew w ilości 223 do 297 kg/ha; Odmiana: Begra, Roma, Juma, Wilga, Sakwa, Wanda, Mewa, Aleta i Kris - wysiew w ilości 247 do 322 kg/ha; Odmiana: Jawa, Kamila, Almari, Kobra, Jubilatka, Maltanka, Mikon, Zyta, Soraja i Mikula - wysiew w ilości 273 do 346 kg/ha. wojcik aktywista Pomógł: 40 razyWiek: 32 Dołączył: 29 Sie 2010Posty: 367 Poziom: 17 Wysłany: 2011-08-11, 11:36 kuzer13 napisał/a: wojcik napisał/a: Pszenica Ozima musi się zakorzenić na zime. Po drugie pszenica ozima krzewi się wiosną, a nie jesienią. pszenica ozima zaczyna krzewic się już jesienia wiec panie moderatorze prosze nie wprowadzac w blad skoro wiedza nie jest na tyle wystarczajaca :) pozdrawiam! michal656513 debiutant Wiek: 27 Dołączył: 07 Sie 2011Posty: 43 Poziom: 5 Wysłany: 2011-08-11, 14:55 Ale wracając do tematu kto rozpisze jak, czym i kiedy dokarmić? _________________Michał Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumNie możesz ściągać załączników na tym forum Dodaj temat do UlubionychWersja do druku Truskawki - Sadzonki truskawek
Autor: Maria Muszalska Wiosną trzeba zasilić glebę w ogrodzie odpowiednią ilością składników odżywczych. Ich źródłem są nawozy organiczne i mineralne. Wiosenne nawożenie roślin czas zacząć! Jakie nawozy zastosować? Obfitość substancji odżywczych decyduje o prawidłowym wzroście roślin. Porządkując ogród, wygrabiamy opadłe liście, suche pędy i skoszoną trawę – w ten sposób zubażamy środowisko (w warunkach naturalnych powstaje z nich próchnica, z której korzystają rozwijające się rośliny). Trzeba zatem przynajmniej raz w roku, wiosną, zasilać glebę odpowiednią ilością składników odżywczych. Ich źródłem są nawozy organiczne i mineralne. Nawozy na wiosnę: nawozy organiczne Kompost dostarcza doskonałej próchnicy, która sprawia, że gleba jest pulchna, dobrze napowietrzona, a jednocześnie łatwo chłonie i zatrzymuje wodę. Zawiera wszystkie potrzebne roślinom związki odżywcze. Dobrze rozłożony przypomina wilgotną czarną ziemię. Jest niekłopotliwy w użyciu i nie można nim przenawozić. Na rabatach i grządkach warzywnych układamy go warstwą 2-3 cm (ale można grubszą) i lekko mieszamy z glebą, a na trawniku warstwą 1 cm i tak zostawiamy. Najmniej kosztowne jest pozyskiwanie kompostu z własnej pryzmy kompostowej, dlatego w każdym ogrodzie powinno się znaleźć na nią miejsce. Na małej działce można postawić termokompostownik, który jest niewielkim, zamkniętym pojemnikiem i nie szpeci otoczenia. Ma też tę zaletę, że gotowy kompost, który gromadzi się na jego dnie, można wybierać już po dwóch miesiącach. >>Przeczytaj też: Kompost czyli złoto ogrodników Ponieważ kompost jest najlepszym nawozem naturalnym, dlatego warto przeznaczyć w ogrodzie trochę miejsca na kompostownik. Kompostownik powinien się znajdować na niewielkim wznieniesieniu, by nie gromadziła się w nim woda, najlepiej w cieniu. Grunt powinien być przepuszczalny; błędem jest zakładanie kompostownika na wybetonowanej nawierzchni. Torf dostarcza próchnicy, rozluźnia glebę o zbitej strukturze (na przykład gliniastą), a zatrzymuje wodę w piaszczystej. W sprzedaży zwykle jest torf wysoki. Jest on bardzo kwaśny (pH 3,5-4,5) i w takiej postaci może być dodawany jedynie do ziemi, w której będą rosły rośliny wrzosowate. W sklepach sprzedaje się też torf odkwaszony polecany dla wszystkich roślin. Torf wysoki jest ubogi w składniki mineralne, dlatego wraz z nim należy dodawać do gleby wieloskładnikowy nawóz mineralny. Najwygodniej jest stosować substrat torfowy (torf jest w nim wzbogacony składnikami mineralnymi i zależnie od przeznaczenia odkwaszony lub nie).Lokalnie sprzedawany bywa torf niski, który jest zasobniejszy w składniki mineralne. Torf lub substrat torfowy rozkładamy 3 cm warstwą i mieszamy płytko z ziemią. Kora drzew ma podobne właściwości jak torf. Przy zakupie trzeba zwracać uwagę na to, czy była wcześniej przekompostowana, bo świeża zawiera związki chemiczne, które mogą hamować wzrost roślin. Taką korę trzeba złożyć na pryzmę, dodać do niej mocznika w ilości 0,3 kg/100 l kory lub nawozu kurzego w ilości 10 l/100 l kory (można je kupić w sklepach ogrodniczych) i zwilżyć wodą. Po 3-4 miesiącach nadaje się do węgla brunatnego można nabyć w pobliżu kopalń lub (od niedawna) w sklepach ogrodniczych konfekcjonowane w workach. Są specjalnie przygotowane: na glebę lekką stosuje się miał, a na ciężką – granulat. Węgiel brunatny jest bogaty w magnez, wapń i mikroelementy. Odkwasza glebę i polepsza jej właściwości. Stosuje się go w dawce 1-2 kg/m2. Nawozy zielone to grupa roślin szybko rosnących, wytwarzających znaczną ilość masy organicznej. Ścięte, rozdrobnione i płytko przekopane szybko ulegają rozkładowi, zamieniając się w próchnicę. Korzenie tych roślin nie tylko poprawiają strukturę gleby, penetrując jej głęboko położone warstwy niedostępne dla innych roślin, ale też wydobywają i transportują do swych części nadziemnych związki mineralne wypłukane z górnych warstw ziemi. Szczególne właściwości mają rośliny motylkowe (łubin, peluszka, seradela, wyka). Wzbogacają one podłoże w azot, gdyż żyją w symbiozie z bakteriami korzeniowymi, które wiążą azot atmosferyczny. Na glebach lekkich wiosną można posiać: łubin żółty, mieszanki łubinu z seradelą, owsem lub peluszką i gorczycą albo peluszkę z wyką. Na glebach ciężkich: miododajną facelię albo łubin niebieski, sam lub w mieszance z peluszką. Nawozy na wiosnę: nawozy mineralne Nawozy mineralne uzupełniają nawożenie organiczne. Najwygodniejsze do stosowania są nawozy wieloskładnikowe (Azofoska, Florowit, Fruktus 2, Ogród 2001) lub wieloskładnikowe o spowolnionym działaniu (Dendrovit, Osmocote, Pokon). Ich niewątpliwą zaletą jest to, że wystarczy je zastosować raz w roku (wiosną), a rośliny będą korzystać z zawartych w nich związków mineralnych przez cały sezon. W sprzedaży jest też wiele nawozów specjalistycznych przeznaczonych dla określonych grup roślin (na przykład dla hortensji, róż). Zasilając rośliny, należy postępować zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu, bo przenawożenie jest dla nich znacznie bardziej szkodliwe niż brak składników odżywczych. Zasadą jest, że do gleb piaszczystych dodaje się najmniejszą dawkę nawozu polecaną przez producenta, a do gleb gliniastych – największą. Nawozy mineralne wokół krzewów rozsypujemy tak, jak pada rzut korony (są tam najmłodsze korzenie). Później glebę podlewamy.
Rozwiązania dla Rolnictwa Autor:Dr Witold Szczepaniak UP PoznańPrawidłowa strategia nawożenia zbóż powinna uwzględniać nie tylko nawożenie doglebowe, ale również dokarmianie roślin przez liście. Ma to szczególne znaczenie w obecnym roku. Na plantacjach, które przetrwały zimę notuje się znaczne ubytki roślin lub/i pojedynczych rozkrzewień. Dlatego w miarę możliwości trzeba zrobić wszystko, aby łany rzadkie dokrzewić. Jeśli się to nie uda, należy stworzyć optymalne warunki (w tym żywieniowe) do zawiązywania ziaren w kłosie, jak i ich wypełniania. Zrekompensuje to przynajmniej częściowo niską obsadę kłosów na jednostce powierzchni. Zregeneruj zboża wykonując zabieg dolistnego dokarmiania Samo zastosowanie azotu, jak i innych składników pokarmowych (przede wszystkim siarki) do gleby w odpowiedniej dawce, formie i terminie nie rozwiązuje jeszcze problemu. Nie zawsze składniki te mogą być efektywnie pobierane przez rośliny. Zwłaszcza w roku obecnym, w którym jak na razie wiosna jest stosunkowo chłodna, przez co gleba powoli się ogrzewa. Jednocześnie w takich warunkach bardzo słabo następuje regeneracja systemu korzeniowego, który został mocno uszkodzony zimą. Uszkodzenia te miały też miejsce wczesną wiosną w czasie przymrozków (lokalnie temperatura przy gruncie spadała do -90C). Zatem w sytuacji, gdy składniki są słabo pobierane z gleby, wskazane jest dokarmianie roślin przez liście. Przyspieszy to ich regenerację. Przy czym trzeba uważać, aby nie przedobrzyć. Stosuj makro- i mikroelementy Podstawowym minusem dokarmiania dolistnego jest konieczność stosowania roztworów o niskim stężeniu, by zapobiec uszkodzeniom rośliny. Generalnie obowiązuje zasada, że im starsza roślina, tym niższe stężenie cieczy roboczej należy stosować. Ma to w pierwszej kolejności zastosowanie w przypadku azotu. Stąd też w praktyce, stosując składniki przez liście, można pokryć całość zapotrzebowania roślin na mikroelementy. Natomiast tylko część z zapotrzebowania pokrywają stosowanymi makroelementami w dokarmianiu zbóż są:azot,magnez,siarka,fosfor (rzadziej),potas (rzadziej). Przy czym w roku obecnym warto zwrócić uwagę na fakt, o którym wspomniano powyżej. Rośliny posiadają słabo rozwinięty system korzeniowy. Ogranicza to znacząco dostępność z gleby wszystkich składników pokarmowych. Azot w dolistnym dokarmianiu zbóż Głównym składnikiem odpowiedzialnym za tworzenie elementów struktury plonu jest azot. Obecnie, gdy jest jeszcze szansa dokrzewić rośliny, dokarmianie tym składnikiem należy przeprowadzić w pierwszej kolejności. Spośród nawozów azotowych do dolistnego dokarmiania nadaje się przede wszystkim wodny roztwór mocznika. Można również stosować już gotowe, płynne nawozy azotowe lub wieloskładnikowe, które są produkowane na bazie mocznika. Na rynku znajduje się ich cała gama, ponieważ stosowanie roztworów innych nawozów azotowych zwykle powoduje poparzenie liści. Również wodny roztwór mocznika musi mieć odpowiednią koncentrację, gdyż zbyt duże stężenie może także powodować poparzenie się, że w optymalnych warunkach pogodowych:w fazie krzewienia można zastosować nawet 12-15% stężenie cieczy roboczej,w fazie pełni strzelania w źdźbło stosuje się roztwór mocznika o 8-10% stężeniu. Przy czym zważywszy na fakt, że rośliny wyszły z zimy mocno osłabione, bezpieczniej jest zastosować stężenie 8-10%. Kiedy dokarmiać zboża? Roztwór mocznika i inne składniki pokarmowe stosuj:w pochmurne dni,gdy wilgotność powietrza jest duża,gdy turgor tkanek liści jest pełny,wcześnie rano lub po południu (wieczorem).co najmniej 2-3 dni przed lub 2-3 dni po nocy, w której wystąpiły przymrozki. Należy unikać wykonywania zabiegu w czasie suchej pogody, przy silnym nasłonecznieniu i niskiej wilgotności powietrza. Jednocześnie koniecznie trzeba zwracać uwagę na przymrozki. Zarówno krótko przed, jak i krótko po ich wystąpieniu nie jest wskazane wykonywanie dokarmiania dolistnego. Dolistne dokarmianie zbóż siarką i magnezem W przypadku makroelementów, poza azotem zboża dokarmia się przez liście jeszcze magnezem i siarką. Nawożenie to należy przeprowadzić w podobnych fazach rozwojowych jak dokarmianie dolistne azotem. Proces ten przeprowadza się od fazy krzewienia do kłoszenia. Wykonując w tym czasie najczęściej dwa zboża przez liście podobnie, jak ma to miejsce w przypadku azotu, możemy pokryć tylko część potrzeb pokarmowych również względem magnezu i w dwukrotnym zabiegu dolistnego dokarmiania siedmiowodnym siarczanem magnezu w postaci 5% roztworu, tj. rozpuszcza się 5 kg nawozu w 100 litrach wody po zastosowaniu 200-300 litrów cieczy roboczej na hektar wprowadza się około 3,2-4,8 kg MgO (1,9-2,9 kg Mg) i 2,6-3,9 kg S. Niemniej jednak nawet taka ilość często ma niebagatelne znaczenie. Zwykle przyczynia się ona do bardziej efektywnego pobierania tych składników z dokarmianie magnezem i siarką zbóż bez względu na dostępność składników pokarmowych z gleby należy traktować jako obowiązkowe, ponieważ:poprawia wykorzystanie innych składników pokarmowych (przede wszystkim azotu),przekłada się na wyższe i bardziej stabilne plony. Nawożenie zbóż mikroelementami to podstawa Dokarmianie dolistne w przypadku mikroelementów należy traktować jak podstawowe. W sposób dolistny można pokryć całość zapotrzebowania zbóż na te składniki. Zboża z mikroskładników należy nawozić przede wszystkim miedzią i manganem, a w dalszej kolejności również cynkiem. Przy czym w roku obecnym niezależnie od ich dostępności z gleby rośliny warto wspomagać wszystkimi trzema składnikami. Wpływają one korzystnie na gospodarkę azotową roślin, a także na rozwój systemu korzeniowego (zwłaszcza mangan i cynk). Dokarmianie dolistne zbóż miedzią, manganem i cynkiem Dokarmianie miedzią, manganem i cynkiem powinno być przeprowadzone od fazy krzewienia do początku strzelania w źdźbło. W zależności od potrzeb, w tym czasie można wykonać jeden lub dwa badania dowiodły, że nawożenie w późniejszym terminie, tj. w fazie strzelania w źdźbło jest znacznie mniej efektywne, a miedź stosowana w większych ilościach często bywa fitotoksyczna. Zatem, gdy dokarmiamy zboża w pełni strzelania w źdźbło, przykładowo magnezem i siarką to dokładanie do cieczy roboczej mikroskładników powinno mieć miejsce przede wszystkim w sytuacji braku ich stosowania we wcześniejszych terminach. Jednocześnie trzeba zauważyć, że dokładne zdefiniowanie dawki nawozów mikroelementowych nie jest zależności od dostępności mikroskładników z gleby i zastosowanej formy chemicznej składnika w nawozie, dawka powinna wynosić od 0,5 do 3 krotnej wartości zapotrzebowania (tab.). Jednakże zasada jest taka, że zawsze stosuje się większe ilości składnika w formie siarczanowej w porównaniu ze składnikiem w formie chelatu. Składniki w formie chelatu charakteryzują się lepszą przyswajalnością, a co się z tym wiąże, ich wykorzystanie przez rośliny jest dużo większe. Jaki skład powinien mieć roztwór do dolistnego dokarmiania zbóż? Wskazane jest, aby dolistne dokarmianie zbóż przeprowadzić roztworem cieczy składającej się z kilku składników. Przykładowo do nawozów mikroelementowych lub mocznika dodać siedmiowodny siarczan magnezu. Nawóz ten stosowany razem z roztworem mocznika wykazuje działanie chroniące rośliny przed poparzeniem przez mocznik (oczywiście, gdy mocznik jest stosowany w odpowiednim stężeniu). Wymienione składniki, tj. mikroelementy, mocznik i magnez można również stosować łącznie. Trzeba mieć na uwadze, że im więcej składników zastosujemy, tym powinno być ich niższe stężenie w cieczy roślin do składników pokarmowych stanowi podstawę wysokich plonów. Pozwala na to prawidłowo wykonane dolistne nawożenie zbóż. Nawet gdy rośliny mają ograniczony dostęp do składników pokarmowych z gleby, z czym obecnie mamy do Prawidłowa strategia nawożenia zbóż powinna uwzględniać nawożenie doglebowe i dokarmianie roślin przez Głównym zadaniem wspomagania roślin przez liście w roku obecnym jest przyspieszenie regeneracji systemu Wskazane jest, aby dolistne dokarmianie zbóż przeprowadzić roztworem cieczy składającej się z kilku Z mikroelementów zboża potrzebują przede wszystkim miedzi i manganu, a także cynku.
Kanał RSS Tematu 30/11/201412:40 Sławomir Lipiński Member Liczba Postów: 222 Data Rejestracji: 05/10/2014 Offline Jeżeli ziemia jest dość słaba i zostało nawożone pod pszenicę 15 rozrzutniki obornika leżącego , przepalonego na pryzmie to jaki dać nawóz pod korzeń ??? polifoskę 6 czy też fosforan ??? w dawce 200 KG ? i czy na wiosnę starczy 150 kg saletry amonowej wraz z ruszeniem wegetacji oraz 150 KG pod kłos ?????? Czy lepiej wiosną rozłożyć dawkę azotu na trzy części ???? Zastanawiam się nad mocznikiem z opryskiem od grzyba w dawce 25 kg 03/12/201412:04 Karol Wojtczak Member Liczba Postów: 191 Data Rejestracji: 17/08/2014 Offline Takie dawki jak najbardziej ale do mocznika dodaj odżywkę składającą się z różnych skladników potas,fosfor,siarka,magnez i inne mikroelementy 10/12/201411:08 Mirosław Klekotek Member Liczba Postów: 190 Data Rejestracji: 05/09/2014 Offline W zupełności starczy to co zamierzasz dać, gdy już pierwsze liście pokażą znaki choroby to opryskaj wraz z 20-25 kg mocznika ale wiedz że azot bez wapna nie działa jak należy i mogę się założyć że na tej "głodnej ziemi" trzeba użyć 3-4 tony kredy i dobrze przemieszać aby nie tracić czasu 14/12/201420:53 Piotr Wojciechowski Member Liczba Postów: 327 Data Rejestracji: 14/09/2014 Offline Otóż to wapno zrobi swoje tzn kreda bo tak naprawdę to ona działa a kopalniane to skała więc ………różne przypadki były nawet raz zabierali jednemu z pola bo przywieźli mu "kaszę" I pamiętaj że Unia pozwala używać 170 kg azotu więc to jest około 420 Kg saletry jak się nie mylę do tego dochodzi obornik i mocznik czyli praktycznie na maxa wykorzystujesz więc powinno być dobrze 22/12/201411:46 Emanuel Racławski Member Liczba Postów: 197 Data Rejestracji: 22/12/2014 Offline Ja tam daję 20 rozrzutniki dobrego obornika przepalonego i muszę wiosną uważać z nawożeniem azotowym żeby się nie położyła, i w nosie mam nawozy sa zbyt drogie jeżeli pszenica byłaby powyżej 700 zł to tak a jest tania 26/04/201519:40 Sławomir Lipiński Member Liczba Postów: 222 Data Rejestracji: 05/10/2014 Offline No tak ale nie wszędzie Ci tak już pszenica urośnie bez nawozów ……… 03/05/201521:41 Daniel Dagacz Member Liczba Postów: 3 Data Rejestracji: 09/03/2015 Offline U nas zawsze idzie 250kg/ha saletry amonowej później 200kg/ha mocznika i na kłos 80-100kg/ha saletry .. + oczywiście mikroelementy w tym siarczan magnezu 15/05/201520:43 Piotr Wojciechowski Member Liczba Postów: 327 Data Rejestracji: 14/09/2014 Offline Na kłos tylko 100 kg saletry ? ja zamierzam dać 150 kg saletry ale wcześniej mnie sypałem tylko raz na wiosnę 200 kg saletry oraz odżywkę z mocznikiem wraz z ochroną 17/05/201517:46 Daniel Dagacz Member Liczba Postów: 3 Data Rejestracji: 09/03/2015 Offline U nas są dobre ziemie II III klasa więc 100 kg powinno wystarczyć 20/05/201520:20 Marcin Bolesta Admin Liczba Postów: 601 Data Rejestracji: 03/09/2014 Offline No na drugiej klasie ziemi to na pewno . Aby ustała 03/01/201611:40 Sławomir Lipiński Member Liczba Postów: 222 Data Rejestracji: 05/10/2014 Offline Nie ma jak polifoska świeżo z wiosny aby poprawić nawożenie w słabych glebach sam azot to nie wszystko 07/02/201611:25 Piotr Wojciechowski Member Liczba Postów: 327 Data Rejestracji: 14/09/2014 Offline Zgadza się odpowiednie ph to też połowa sukcesu . Z tymże na glebach średnich bez obornika się nie obejdzie jako podstawy nawożenia 06/04/201609:58 Marcin Bolesta Admin Liczba Postów: 601 Data Rejestracji: 03/09/2014 Offline Tak ale mimo wszystko odpowiedni start i regeneracja pszenicy to zasilenie azotowe a tutaj w grę wchodzi tylko saletra na tym poziomie w odpowiedniej ilości . Brak odpowiedniego ph pokażę wyniki podczas koszenia 27/07/201623:05 Andrzej Krawiec New Member Liczba Postów: 1 Data Rejestracji: 27/07/2016 Offline a czy w takim przypadku sprawdzą się nawozy dolistne? Mam podobny dylemat i przekopałem internet w poszukiwaniu dobrych, polecanych nawozów. Większość z nich wzbudza we mnie mieszane uczucia… Miał ktoś z was już nawozy sprowadzane przez firmę Ziarn-pol? Jeżeli tak, to byłbym bardzi wdzięczny za opinię, ponieważ muszę się zastanowić czy jest to produkt godny uwagi. pod tym adresem na samym dole znajdują się produkty, o których mówię. 14/11/201618:20 Janek Ryt New Member Liczba Postów: 2 Data Rejestracji: 14/11/2016 Offline Pierwsze słyszę o nich, u nas zazwyczaj dobieramy nawozy z firmy Arkop i jak do tej pory sprawdzają się na wszelkie uprawy. Jak czegoś poszukujecie, to jak najbardziej warto zerknąć na ofertę, tu mają spis produktów Plusem jest też to, że jako specjaliści, zawsze służą kompetentną poradą. 14/11/201620:34 Antoni Kołtuniak Member Liczba Postów: 55 Data Rejestracji: 25/12/2014 Offline Wy tylko reklamujecie te nawozy. Podajcie dokładne dane wzwyżki plonu co do kosztów zużytego nawozu. Druga sprawa wielkiej filozofii nie ma . Dobre poplony, obornik saletra mocznik ewentualnie polifoska oraz wieloskładnikowy nawóz dolistny z Intermagu dobrze zdaje egzamin reszta ma się od pogody. W tym roku robione jak rok temu i plonu mam połowę o i tak to wygląda 23/11/201622:14 Artur Paprocki Member Liczba Postów: 210 Data Rejestracji: 22/09/2014 Offline No tak ale na średniej ziemi nie osiągnie się dobrej pszenicy a nie każdy ma nawożenie organiczne. Dlatego jeżeli brakuję mi obornika to kupuje dwie patelnie podkładu z pod pieczarek za jakieś 700 zł mam ponad 50 ton towaru na jeden hektar. Niby dużo 700 zł i nie dużo na blisko 20 rozrzutniki obornika wyjdzie pewnie z 50 belek słomy więc jaki sens i logika ? Tutaj mamy jeszcze dodawane wapno w tym podkładzie. Co do wapna najlepiej odpowiada mi kreda granulowana. Nie wiem czemu ale jak kupiłem na luza i nasypałem więcej to nie widziałem takich dużych efektów – może ten rok był słaby po prostu. Potem na wiosnę zasilam nawozami razy 3 ale to strata kasy i dużo ryzyko więc przechodze na RSM bo nie ma po nim strat jak w nawozie który według mnie jeżeli nie ma dobrego deszczu to się ulatnia. Zróbcie próbę na RSM i zwykły nawóz aby koszta się pokrywały. Dopiero po tym są dobre efekty. 24/11/201613:09 Marcin Rotunek New Member Liczba Postów: 1 Data Rejestracji: 24/11/2016 Offline witam, zastanawiam się nad zakupem nawozu internetowo. Ceny w mojej okolicy u pośredników nieco wzrosły i z tego co sprawdzałem w internecie i dzwoniąc po hurtowniach taniej jest kupić od nich. Głównie zastanawiam się nad czy ktoś może korzystał z ich oferty i mógłby podzielić się informacjami dotyczącymi wchłaniania i wydajności nawozów, a także tego jak się sprawdziły? 24/11/201620:35 Sławomir Lipiński Member Liczba Postów: 222 Data Rejestracji: 05/10/2014 Offline Nie wiem nie używam. Główne nawożenie to to co jest a takie nawozy są na końcu i z reguły wystarczy intermag albo polifoska . 28/03/201809:20 Jan Kar Member Liczba Postów: 89 Data Rejestracji: 16/02/2017 Offline Przydałoby się, aby tą całą wiedzę ktoś zebrał w całość, bo wątek iście ciekawy.
Autor: Dr Witold Szczepaniak UP PoznańW praktyce przyjmuje się zasadę, że w standardowych warunkach pszenicę jakościową na wiosnę zasadniczo nawozi się trzema, a pozostałe zboża ozime dwoma dawkami azotu. Przy czym podział wiosennego nawożenia azotem na trzy dawki u wszystkich zbóż ozimych nie jest błędem agrotechnicznym, a wręcz jest zalecany w przypadku wysokiego nawożenia tym składnikiem, które jest ukierunkowane na uzyskanie wysokich czy bardzo wysokich plonów. Szczególnie powinien mieć on miejsce, gdy pod koniec krzewienia łan jest dobrze odżywiony i do tego jest zbyt gęsty (nadmierna ilość źdźbeł na jednostce powierzchni) a do zastosowania pozostała znacząca ilość azotu. W takiej sytuacji rozłożenie nawożenia w czasie, tj. zastosowanie składnika w dwóch dawkach skutkuje tym, że przyspieszamy redukcję źdźbeł, które i tak z czasem by zaschły lub co najwyżej wykształciłyby słabe kłosy produkujące poślad. Zatem przyspieszając redukcję źdźbeł płonych przyczyniamy się do zwiększenia efektywności nawożenia azotem (również innymi składnikami pokarmowymi), jak i lepiej gospodarujemy wodą, co ma szczególne znacznie w przypadku niedoboru chwili obecnej w zbożach ozimych jesteśmy w trakcie lub już po zastosowaniu drugiej dawki azotu. Zatem, gdy jeszcze druga dawka jest przed nami trzeba podjąć decyzję czy azot, który pozostał jeszcze do zastosowania wprowadzić do gleby w jednej czy dwóch dawkach (dotyczy zarówno pszenicy jakościowej, jak i pozostałych zbóż ozimych). Natomiast w sytuacji, gdy druga dawka azotu została już zastosowana trzeba się zastanowić nad tym czy, a jeśli tak, to kiedy zastosować dawkę trzecią? Aby rozstrzygnąć w ilu dawkach wprowadzić do gleby pozostały do zastosowania azot trzeba z jednej strony mieć na uwadze to jakie są potrzeby nawozowe łanu (przed każdym nawożeniem w razie potrzeby wskazana jest korekta założeń, które przyjęto przed zastosowaniem pierwszej dawki, gdyż nawożenie azotem powinno być przeprowadzone pod realny do uzyskania plon), a z drugiej ile składnika zostało już zastosowane w dawce pierwszej (nawożenie tym składnikiem zawsze należy traktować całościowo, tzn. ilość azotu, która została już zastosowana rzutuje na późniejsze stosowanie tego składnika). Dlatego trzeba przypomnieć, że w roku obecnym wczesną wiosną chcąc zregenerować i dokrzewić przemarznięte rośliny wskazane było zastosowanie wysokiej pierwszej dawki azotu, która często przekraczała 50% potrzeb nawozowych. Zatem była ona wyższa niż w standardowych warunkach, w których to przyjmuje się, że w zależności od stanu łanu i dostępności azotu z gleby dla pszenicy jakościowej zwykle mieści się ona w zakresie 30-50% potrzeb nawozowych. Podobne wartości przyjmuje się dla innych zbóż ozimych chyba, że z góry zakładamy stosowanie azotu w dwóch dawkach. W takim przypadku wysokość pierwszej dawki wyznacza się, jako 60-70% potrzeb pokarmowych łanu (określa się je mnożąc zakładany plon razy pobranie jednostkowe), od których należy odjąć azot dostępny z gleby. Przykładowo hipotetycznie zakładając, że realnie możemy uzyskać plon ziarna na poziomie 8,0 t/ha to zapotrzebowanie pszenicy jakościowej na azot dla tej wysokości plonu w przybliżeniu kształtuje się na poziomie 240 kg N (8t x 30kg N - pobranie jednostkowe), a dla pozostałych zbóż dla tej samej wysokości plonu 192 kg N (8t x 24kg N - pobranie jednostkowe). Stąd też, jeśli założymy, że rośliny będą miały do dyspozycji 60 kg N z gleby to potrzeby nawozowe względem tego składnika wynoszą odpowiednio 180 i 132 kg N. Następnie, jak już wspomniano w celu ustalenia ilości azotu, który pozostał jeszcze do zastosowania od potrzeb nawozowych należy odjąć azot już zastosowany (pierwsza dawka). Przykładowo zakładając, że na przemarznięte pszenżyto rolnik zastosował 80-100 kg N w dawce startowej to pozostałą część (32-52 kg N/ha) nie ma co dzielić tylko zastosować jednorazowo. Natomiast w sytuacji, gdy pierwsza dawka azotu kształtowała się na poziomie 50-60 kg N to pozostały do zastosowania azot także można zastosować jednorazowo lub w dwóch częściach. Przy czym jednorazowe stosowanie ma pierwszeństwo w łanach rzadkich (nie ma niebezpieczeństwa, że nadmiernie będziemy żywić źdźbła płone), słabej podaży azotu z gleby, a także na terenach, na których cyklicznie w okresie wiosennym występuje niedobór wody, co znacząco ogranicza efektywność nawożenia w późniejszym terminie wegetacji, tj. dawki trzeciej. Stąd też, gdy wiosenne nawożenie zbóż ozimych azotem zamierzamy przeprowadzić w trzech dawkach, a w późniejszym okresie wegetacji wystąpi susza glebowa to należy zastanowić się nad sensem stosowania dawki trzeciej, gdyż trzeba mieć na uwadze, że zastosowany azot będzie dostępny dla roślin dopiero po opadach (im później wystąpią tym mniejsza efektywność zastosowanych nawozów). Poza tym stosując nawozy azotowe na suchą glebę sprawiamy, że zwiększają się straty składnika do atmosfery (forma amonowa azotu przekształca się do amoniaku). Przedstawione rozważania odnoszą się również do pszenicy jakościowej. Przy czym trzeba mieć na uwadze, że jej nawożenie jest bardziej skomplikowane, gdyż zastosowany azot ma nie tylko zapewnić odpowiednio wysoki plon, ale również jakość ziarna (przede wszystkim zawartość białka). Zatem w praktyce, jak już wspomniano pszenicę jakościową poza dawką startową zwykle nawozi się jeszcze dwukrotnie. Tym nie mniej, jeśli przyjmiemy, że z wyżej wymienionych przyczyn dawka startowa kształtowała się na poziomie 90-110 kg N/ha to do zastosowania dla przyjętego plonu pozostało jeszcze 70-90 kg N. Ilość tą można podzielić na dwie części stosując klasyczne nawożenie na kłos, które powinno być przeprowadzone w fazie BBCH 39 do 51, tj. od wywinięcia liścia flagowego do kłoszenia (obowiązuje zasada, że im mniej wody w glebie tym wcześniej należy przeprowadzić nawożenie, aby z jednej strony nawóz mógł się rozpuścić i związać z glebą co ogranicza straty azotu do atmosfery a z drugiej w miarę możliwości mógł być lepiej akumulowany przez rośliny) lub zastosować jednorazowo (patrz powyższe rozważania). Jednorazowe nawożenie jest wskazane szczególnie w łanach rzadkich, tj. w sytuacji gdy pszenicy nie udało się dokrzewić, co mogło mieć miejsce w roku obecnym. Gdyż nawet bardzo wysokie nawożenie azotem w dawce startowej nie zawsze dawało zakładany efekt. Wynikało to z tego, że rośliny posiadały(ją) słabo rozwinięty system korzeniowy (na niektórych plantacjach przemarzło 60-80% wcześniej wytworzonych korzeni), który w warunkach chłodnej wiosny dostarczał małe ilości składnika, co zarówno spowalniało regenerację samego systemu korzeniowego, jak i rozwój oraz tworzenie nowych organów nadziemnych. Zatem w łanach rzadkich jednorazowe zastosowanie pozostałego azotu ma za zadanie zwiększenie jego dostępności i przez to poprawienie zaopatrzenia roślin w ten składnik, co w pierwszej kolejności powinno przyczynić się do zwiększenia ilości ziaren w kłosie, gdyż zwiększone zaziarnienie kłosów może częściowo zrekompensować ich niską ilość. Jednocześnie w łanach rzadkich nie ma niebezpieczeństwa, jak już wspomniano powyżej, że zwiększona podaż azotu w fazie strzelania w źdźbło będzie przyczyniała się do żywienia i dłuższego utrzymywania przy życiu źdźbeł płonych. Rodzi się jedynie pytanie czy wczesne zastosowanie dużej ilości azotu zapewni odpowiednią jakość konsumpcyjną ziarna, tj. zawartość białka. Gdyż przyjęte jest, że za ten parametr odpowiedzialne jest przede wszystkim nawożenie na kłos, tj. trzecia dawka. Oczywiście jest to prawda, przy czym trzeba wiedzieć, że sam termin nawożenia nie jest decydujący. Liczy się przede wszystkim odpowiednie zbilansowanie tego składnika, tj. zapewnienie właściwej dostępności w określonych fazach rozwojowych. Mówiąc o zawartości białka ważne jest, aby rośliny w fazie nalewania ziarna posiadały określoną pulę składnika zakumulowaną w biomasie wegetatywnej (prawie 70% azotu znajdującego się w ziarnie pochodzi ze słomy, który został przez nią pobrany do fazy kwitnienia) a także łatwo dostępny azot z gleby. Przy czym niekoniecznie musi być on zastosowany bezpośrednio przed kwitnieniem. Wskazane jest nawet żeby to było wcześniej, gdyż musi być czas, aby nawóz mógł się rozpuścić i przemieścić do strefy korzeniowej. Zatem, gdy nie ma zagrożenia, że znacząca część azotu zostanie pobrana przez źdźbła, które nie wydadzą kłosów to wcześniejsze zastosowanie nawozu nie powinno mieć negatywnego wpływu na jego dostępność dla roślin w fazie nalewania ziarna. W tym miejscu warto zaznaczyć, że coraz częściej nawet przy klasycznym nawożeniu na kłos dawkę trzecią się przyspiesza stosując ją jak już wspomniano w momencie wywinięcia liścia flagowego lub jeszcze wcześniej. Ma to na celu jak najlepsze wykorzystanie wody znajdującej się w rozważaniach dotyczących drugiej i trzeciej dawki azotu nie można pominąć doboru nawozu do nawożenia, gdyż zastosowanie odpowiedniego nawozu ma znaczący wpływ nie tylko na cenę zabiegu ale również na jego efektywność. Pomimo tego, że generalnie przyjmuje się, że drugą dawkę azotu w zbożach ozimych można zastosować w postaci dowolnego nawozu azotowego (forma azotu w nawozie pod warunkiem, że został on prawidłowo zastosowany nie ma większego wpływu na plon ziarna i jego jakość) to zważywszy na okoliczności, że często w roku obecnym druga dawka będzie dawką ostatnią warto zastosować podobnie, jak to powinno mieć miejsce w przypadku dawki trzeciej nawozy zawierające część azotu w formie saletrzanej (NO3-). Jednocześnie dokonując wyboru nawozu azotowego warto zwrócić uwagę na zawartość składników drugoplanowych, szczególnie siarkę gdyż efektywność nawożenia azotem w dużej mierze zależy od zaopatrzenia roślin w ten składnik. Jest to bardzo ważne, zwłaszcza gdy siarka została pominięta w dotychczasowym nawożeniu, gdyż trzeba wiedzieć że dobre zaopatrzenie roślin w siarkę pozwala nie tylko na lepsze przetwarzanie azotu w plon ale również przekłada się na lepszą jego jakość (wyższą zawartość białka). Zatem trzeba przynajmniej zadbać o właściwe odżywienie tym składnikiem w fazie strzelania w źdźbło i nalewania ziarna. Zapamiętaj:1. W praktyce przyjmuje się zasadę, że w standardowych warunkach pszenicę jakościową na wiosnę zasadniczo nawozi się trzema, a pozostałe zboża ozime dwoma dawkami azotu. Przy czym w roku obecnym mogą być odstępstwa od tej Aby rozstrzygnąć w ilu dawkach wprowadzić do gleby pozostały do zastosowania azot trzeba z jednej strony mieć na uwadze to, jakie są potrzeby nawozowe łanu, a z drugiej ile składnika zostało już zastosowane w dawce W łanach rzadkich pozostały do zastosowania azot można wprowadzić jednorazowo (szczególnie, gdy jego ilość nie jest bardzo wysoka).4. Na ternach z cyklicznymi suszami zastosowanie dawki trzeciej należy Dokonując wyboru nawozu trzeba zwracać uwagę zarówno na formę azotu, jak i na zawartość składników drugoplanowych. W przypadku pominięcia siarki w dotychczasowym nawożeniu warto zastosować nawozy azotowe zawierające ten składnik.
nawóz na pszenice na wiosne